Zaczyna się sezon na zabiegi z kwasami. Spotykam się często z przerażeniem klientek kiedy mówię, że będę robiła zabieg z kwasami, a to nic innego jak dobry piling środkami pochodzenia naturalnego. Przenikają one w głąb skóry i mają wpływ na odbudowę kolagenu i elastyny, które są czynnikami podporowymi w skórze, odnawiają naskórek, likwidują drobne przebarwienia, zmarszczki . Moim ulubionym koktajlem kwasów owocowych jest Asmopeel. Zawiera w swoim składzie odrobinę kwasu salicylowego co powoduje, ze obkurcza pory skóry, kwas mlekowy działa przeciwzapalnie, a migdałowy wyrównuje pigment. Najlepsze efekty daje kuracja Asmopeelem po dokładnym oczyszczeniu skóry. Nadaje się dla każdej skóry, ale najchętniej wykonuję ten zabieg u osób młodych, ze względu na lekkie działanie wysuszające.
Kwas glikolowy otrzymuje się z trzciny cukrowej. W gabinecie stosuje się ten kwas w stężeniu od 5% do 35%. W niskim 5% stężeniu występuje w toniku przygotowującym do zabiegu kompresami które zawierają 35% kwas. Najlepsze efekty otrzymuje się po 4 zabiegach. Oprócz właściwości wybielających, doskonale nawilża skórę. Można też zrobić zabiegi czystym kwasem glikolowym w stężeniu odpowiednim do rodzaju skory, ale to dotyczy zabiegów dermatologicznych.
Jeżeli na skórze występują przebarwienia po słoneczne, albo skóra ma nie równy pigment, wykonujemy serię zabiegów kwasem migdałowym. To bardzo łagodny, nie wywołujący zaczerwienienia na skórze zabieg. Nie trwa długo, ok 20 min i często klientka ma wrażenie, że nie wiele się dzieje podczas zabiegu, coś nakładam, potem zmywam, ale jego działanie trwa jeszcze
długo po zabiegu. Podtrzymuje się działanie tego kwasu kremem AHA stosowanym na noc.
Lubię zabiegi z kwasami, bo skóra jest po nich jaśniejsza, młodsza i zdrowsza. Niestety, nie likwidują one przebarwień pochodzenia hormonalnego, ale z tymi przebarwieniami jest zawsze duży kłopot i wymagają głębokich pilingów dermatologicznych, których nie jestem zwolenniczką. Robią je lekarze, ale nie raz już widziałam w gabinecie uboczne skutki takich radykalnych pilingów. Dziewczyny czytają, że jest to całkowita odnowa skóry, a kto by nie chciał mieć nowej skóry, idą na taki zabieg do dermatologa a potem pozbawiona naturalnej ochrony skóra reaguje
na warunki atmosferyczne w różny sposób.
27 marca 2010
15 marca 2010
Zabieg pod oczy
Kategorie:
zabiegi
Robiłam ciekawy zabieg u nowej klientki, która przyszła do gabinetu zlikwidować worki pod oczami.
Rzadko wykonuje się zabieg obejmujący tylko okolice pod oczami, przeważnie pielęgnacja oczu towarzyszy zabiegom na całą twarz. Podczas ciemnienia rzęs nakładam pod oczy maskę i zakrywam ją wacikiem zmoczonym w toniku. Po zdjęciu henny nakładam krem pod oczy i jeszcze raz kompres.
Zabieg pod oczy wyglądał tak: Demakijaż całej twarzy, tonizowanie i nałożenie odżywczego kremu.
Na przebiegu mięśnia okrężnego oka wykonałam piling firmy Cosmitaly pod oczy i na powieki . Zmyłam dokładnie wodą tak jak po hennie i stonizowałam tonikiem pH7,8. Zrobiłam stymulację mięśnia okrężnego oka małą elektrodą na wysokiej częstotliwości ok 5 minut. Położyłam plasterek pod oczy z kolagenem, rozprowadziłam kolagen po całej powiece szklaną bagietką i kompres z wody różanej. Po 15 minutach zdjęłam wszystko i zrobiłam lekki masaż uciskowy wklepując jednocześnie krem pod oczy Cosmitaly. Ha! Pięknie wyszło! Oczywiście taki jeden zabieg nie załatwi problemu, więc umówiłyśmy się na taką regenerację oczu dwa razy w tygodniu.
1 marca 2010
Peptydy niskocząsteczkowe.
Kategorie:
Różne
Luty minął niespodziewanie szybko! Kompresy Cosmitaly w połączeniu ze stymulacją mięśni cieszą się dużym powodzeniem. Są w nich zawarte wszystkie najnowsze osiągnięcia kosmetologii, więc nie ma nic co by można wprowadzić nowego. Jednym z tematów wykładów na kongresie kosmetycznym Beauty Forum są" peptydy niskocząsteczkowe jako nowe horyzonty kosmetologii". U nas w gabinecie peptydy są w kompresach już rok.
Ponieważ zbliża sie wiosna, lubię wprowadzać nowe zabiegi właśnie o tej porze roku. Zdecydowałam się na współpracę z Laboratorium Synesis bo cenię sobie te luksusowe, wypracowane starannie przez panią Annę Garbaczewską kosmetyki. Krem z kwasami owocowymi jest rewelacyjny! Zapraszam klientki których dawno u mnie nie było i nie znają tego kremu po zakupy do gabinetu. Lekki krem z takim koktajlem kwasów, które mają właściwości wyrównujące pigment, doskonale nawilżają i odnawiają naskórek, dla każdego wieku.
Nawiązałam też współpracę z Edytą Makarewicz, bardzo dobra linerystką która będzie robiła makijaż permanentny. Jednak będą nowości wiosenne w gabinecie!
Ponieważ zbliża sie wiosna, lubię wprowadzać nowe zabiegi właśnie o tej porze roku. Zdecydowałam się na współpracę z Laboratorium Synesis bo cenię sobie te luksusowe, wypracowane starannie przez panią Annę Garbaczewską kosmetyki. Krem z kwasami owocowymi jest rewelacyjny! Zapraszam klientki których dawno u mnie nie było i nie znają tego kremu po zakupy do gabinetu. Lekki krem z takim koktajlem kwasów, które mają właściwości wyrównujące pigment, doskonale nawilżają i odnawiają naskórek, dla każdego wieku.
Nawiązałam też współpracę z Edytą Makarewicz, bardzo dobra linerystką która będzie robiła makijaż permanentny. Jednak będą nowości wiosenne w gabinecie!
30 stycznia 2010
Złoto, perły , kawior - luksus w kosmetykach
Kategorie:
zabiegi
Trwa mroźna zima, karnawał, studniówki, a w gabinecie nowa dostawa kompresów transdermalnych ze złotem, perłami , kawiorem i jedwabiem.
Od dawna znane są lecznicze właściwości złota choć by w pocieraniu powieki z jęczmieniem złotą obrączką. W czasie mojego dzieciństwa myślałam, że chodzi tu o czary obrączki, teraz wiem o molekułach, które uwalniane przez pocieranie wnikają w bakterie. Złoto jest używane w medycynie chińskiej, teraz sięgnęła po nie kosmetologia wykorzystując najnowsze możliwości procesu mikronizacji. Te drobinki złota które w kosmetyce mają działanie wygładzające, nawilżające, rozświetlające skórę, są dla naszego oka niewidoczne, dlatego profesor dodał do swoich kompresów prawdziwe drobinki złotego pyłu. To on jeszcze długo po zabiegu sprawia wrażenie rozświetlonej skóry.
Właściwie składnikiem podstawowym złotego kompresu jest kwas hialuronowy i jeszcze inne wspaniałości, które wnikają w głąb naskórka i przedłużają żywotność komórek.
Niezwykle "elegancki" jest kompres z perłami . Perły składają się z aminokwasów i minerałów. Mają działanie detoksykujące, stymulujące. Łączy się pył perłowy z witaminą C i aminopeptydami. Te ostatnie, to najnowsze osiągnięcie kosmetologii w walce z obumieraniem komórek czyli ze starzeniem. Pył perłowy w kompresach jest jak balsam, skóra po zabiegu jest gładka i dobrze napięta.
Kawior ! Pycha! Smaczny na kanapce z bułką, a w kosmetyce bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych i aminokwasów. Regenerują barierę ochronną naskórka, przyspieszają odnowę komórek. Kompresy z kawiorem są przesycone tymi składnikami i dodane są maleńkie , czarne drobinki imitujące kawior oraz kolagen morski . Na szczęście dla nas nie jest to prawdziwy kawior bo zapach był by nie do zniesienia !
Pamiętam jak profesor Przybylski, słynny wynalazca kolagenu z ryb łososiowatych, skomponował swój pierwszy krem z tym kolagenem. Brałam udział w testowaniu tego nowatorskiego kosmetyku. BYŁ doskonały, tylko ten zapach!!!!! Wieczorem, po nałożeniu tego żelu miałam wrażenie że nocuję w sklepie rybnym. Teraz kolagen Przybylskiego przeszedł różne przemiany, udoskonalenia, każdy producent zachwala że jego jest najlepszy, ale mnie wciąż będzie się kojarzył z nieświeżą rybą i dlatego nie polecam żadnego.
Od tamtego czasu kolagen w kosmetykach jest już zmikronizowany, t.zn jego cząsteczki są tak maleńkie, żeby mogły przeniknąć między połączeniami komórek i wzbogacić nasz naturalny kolagen potrzebny do budowy włókienek podtrzymujących strukturę skóry.
W kompresach i maskach firmy COSMITALY dzieje się to przy wykorzystaniu zjawiska osmozy. Używane są do tego najdelikatniejsze włókna jedwabiu, nasączone kosmetycznymi składnikami o których pisałam. Przylega on ściśle do powierzchni skóry ograniczając dopływ tlenu . Komórki jak by "dusząc" się rozluźniają swoje połączenia i wtedy te wszystkie wspaniałości wnikają do dermy i działają na naszą korzyść. Tym właśnie różni się zabieg profesjonalny od codziennej pielęgnacji, jest poprostu bardziej skuteczny.
12 stycznia 2010
Masaż Madrone
Kategorie:
ciało
Pracuje gościnnie w gabinecie Livia Spiewak - dyplomowana specjalistka masażu i bioterapii. Wiedzę zdobywała u Maestro Giorgio w Rzymie. Wykonuje masaż klasyczny, rzymski, próżniowy, drenaż limfatyczny oraz mało znaną w Polsce metodę Madrone. Stworzył tą metodę dr Michael Trager, a udoskonalił jego uczeń Michael Madrone - Kanadyjczyk, który pracuje we Włoszech w Trager Institut, a jako międzynarodowy instruktor zajmuje się inteligencją psychofizyczną.
Metoda Madrone polega na "rozmowie" czułych rąk masażysty z umysłem pacjenta przez tkankę jego ciała. Masaż jest spokojny, delikatny, ruchy płynne, rytmiczne. Osoba poddawana tym zabiegom zaczyna odczuwać własne ciało. Stan relaksu stymuluje lepszą jasność umysłu. Technika Madrone ma wpływ na ciało fizyczne, a zarazem na sferę umysłową, duchową, emocjonalną i energetyczną.
Masaż klasyczny polega na szybkim wykonywaniu ruchów głaskania, rozcierania, oklepywania. Madrone to masowanie okrężnymi ruchami wszystkich punktów energetycznych na ciele zaczynając od stóp, a kończąc na głowie. Livia używa do masażu mojego firmowego kremu odżywczego z lanoliną, więc ciałko jest wypoczęte i odżywione. Masując zamyka oczy i jak mówi " czuje i widzi palcami"Nie ukrywam, że nie jest to masaż dla osób, które mają kłopoty z relaksowaniem się, bardzo pobudzonych, albo zdenerwowanych, takie przypadki Livia masuje metodą klasyczną. Jeżeli występują jakieś blokady w mięśniach, stawia bańkę chińską na bolące miejsca.
Masaż Mardone jest metodą unikalną, rzadko spotykaną, cieszę się że jest u mnie w gabinecie .
11 stycznia 2010
Problemy skórne
Kategorie:
Trądzik i pryszcze
Nowy rok zaczął się serią zabiegów młodzieżowych z problemami trądzikowymi. Młodzież chętnie przychodzi do gabinetu na zabiegi z kompresami profesora Calli. Po oczyszczeniu skóry z zaskórników wykonujemy serie 4-6 zabiegów z kompresami Anti-Acne. Głównym składnikiem aktywnym jest
-kwas salicylowy. Należy do grupy kwasów BHA, jest rozpuszczalny w tłuszczach, dzięki czemu oprócz tego, ze złuszcza martwe komórki z powierzchni naskórka, ma także zdolność przenikania przez warstwę łojową naskórka i wnikania w głąb oraz oczyszczania porów skóry. Wnika również w głąb mieszków włosowych, co ma duże znaczenie w wspomaganiu leczenia trądziku.
Towarzyszące składniki aktywne
-kwas mlekowy- normalizuje procesy złuszczania naskórka w sposób delikatny. Jest składnikiem nawilżającym.
-chmiel zwyczajny- silne właściwości antyoksydacyjne.
żeńszeń- silny stymulator odnowy komórkowej. Przywraca skórze zakłóconą równowagę hydrolipidową, czynnik pobudzający odporność.
Maski i kompresy firmy Cosmitaly używane są w wielu krajach zamiast oczyszczania skóry ponieważ mają zdolność odblokowywania porów i po pewnym czasie skóra sama się oczyszcza. Ale ja zauważyłam, ze najlepsze rezultaty są jednak po uprzednim oczyszczeniu porów z zaskórników, a potem dopiero seria zabiegów. Pewnie, że jak ktoś chce już dziś wyglądać dobrze, to można taki kompres zastosować bez oczyszczania.
Skorzystam z okazji i jeszcze raz napiszę, ze zabiegi kosmetyczne nie leczą problemów trądzikowych, których przyczyny mogą być różne. Mogą jedynie wspomagać leczenie. Najpierw ustalamy przyczynę powstawania trądziku, a potem można robić zabiegi kosmetyczne. Dotyczy to szczególnie ropnych zmian na skórze. Można bardzo ładnie doprowadzić skórę do dobrego wyglądu jeśli jest w trakcie leczenia albo już po. Czasami przyczyną powstawania ropnych wyprysków jest gronkowiec. Oczyszczanie skóry doprowadza wtedy do pogorszenia i to jak! Należy unikać gabinetów w których kosmetyczka zabiera się do oczyszczania skóry bez przeprowadzenia wywiadu o leczeniu.
Jeśli przyczyną są problemy hormonalne, albo trawienne, to wtedy można robić zabiegi kosmetyczne, ale nie będzie dobrych rezultatów.
Przy łojotoku skóry maski profesora sprawdzają się znakomicie! Regulują pracę gruczołów łojowych, nawilżają naskórek który się wtedy nie łuszczy i nie świeci.
-kwas salicylowy. Należy do grupy kwasów BHA, jest rozpuszczalny w tłuszczach, dzięki czemu oprócz tego, ze złuszcza martwe komórki z powierzchni naskórka, ma także zdolność przenikania przez warstwę łojową naskórka i wnikania w głąb oraz oczyszczania porów skóry. Wnika również w głąb mieszków włosowych, co ma duże znaczenie w wspomaganiu leczenia trądziku.
Towarzyszące składniki aktywne
-kwas mlekowy- normalizuje procesy złuszczania naskórka w sposób delikatny. Jest składnikiem nawilżającym.
-chmiel zwyczajny- silne właściwości antyoksydacyjne.
żeńszeń- silny stymulator odnowy komórkowej. Przywraca skórze zakłóconą równowagę hydrolipidową, czynnik pobudzający odporność.
Maski i kompresy firmy Cosmitaly używane są w wielu krajach zamiast oczyszczania skóry ponieważ mają zdolność odblokowywania porów i po pewnym czasie skóra sama się oczyszcza. Ale ja zauważyłam, ze najlepsze rezultaty są jednak po uprzednim oczyszczeniu porów z zaskórników, a potem dopiero seria zabiegów. Pewnie, że jak ktoś chce już dziś wyglądać dobrze, to można taki kompres zastosować bez oczyszczania.
Skorzystam z okazji i jeszcze raz napiszę, ze zabiegi kosmetyczne nie leczą problemów trądzikowych, których przyczyny mogą być różne. Mogą jedynie wspomagać leczenie. Najpierw ustalamy przyczynę powstawania trądziku, a potem można robić zabiegi kosmetyczne. Dotyczy to szczególnie ropnych zmian na skórze. Można bardzo ładnie doprowadzić skórę do dobrego wyglądu jeśli jest w trakcie leczenia albo już po. Czasami przyczyną powstawania ropnych wyprysków jest gronkowiec. Oczyszczanie skóry doprowadza wtedy do pogorszenia i to jak! Należy unikać gabinetów w których kosmetyczka zabiera się do oczyszczania skóry bez przeprowadzenia wywiadu o leczeniu.
Jeśli przyczyną są problemy hormonalne, albo trawienne, to wtedy można robić zabiegi kosmetyczne, ale nie będzie dobrych rezultatów.
Przy łojotoku skóry maski profesora sprawdzają się znakomicie! Regulują pracę gruczołów łojowych, nawilżają naskórek który się wtedy nie łuszczy i nie świeci.
1 stycznia 2010
Życzę wszystkim, którzy odwiedzają mojego bloga , sukcesów osobistych i zawodowych, niech rok 2010 przyniesie dużo miłych niespodzianek!
Dziękuję wszystkim moim klientkom za to, że dzięki wam gabinet istnieje już 21 lat, że tworzycie w nim tak wspaniały klimat .
Życzę , żebyście były piękne, zadbane, szczęśliwe i nie powtarzalne .
Dziękuję wszystkim moim klientkom za to, że dzięki wam gabinet istnieje już 21 lat, że tworzycie w nim tak wspaniały klimat .
Życzę , żebyście były piękne, zadbane, szczęśliwe i nie powtarzalne .
17 grudnia 2009
Przedświąteczne dni
Kategorie:
Różne
Przedświąteczne zamieszanie! Klientki rezerwują terminy, odwołują, wpadają bez zapowiedzenia, spózniają się. Zawsze staram się dla każdej klientki rezerwować godzinę, żeby była sama i miała możliwość odpoczynku. Wczoraj pani Ania leżąc na fotelu powiedziała " pani Ewo, dzisiaj tutaj jak na dworcu!!!" i miała rację.
Dużo robimy zabiegów stymulacji mięśni połączonych z kompresem transdermalnym.
Dzisiaj była klientka po rocznej przerwie na oczyszczanie skóry. Pani po 60, z suchą skórą na której było tylko kilka prosaczków. Zaproponowalam zabieg kawitacji z żurawinową maską algową. Klientka była zdziwiona nową metodą, chociaż kawitację już nie zalicza się do zabiegów nowoczesnych tylko standardowych. Przeczytałam dzisiaj w internecie, że jakaś malarka po Akademii Sztuk Pięknych proponuje zabiegi kosmetyczne właśnie przy pomocy kawitacji, mezoterapii i innych urządzeń. Nie wiedziałam, że to takie " proste" kupuje się profesjonalne urządzenie kosmetyczne, czyta instrukcje obsługi i już można pracować jako kosmetyczka. Pisałam już na ten temat, ale pocieszam się że w każdym zawodzie są artyści, mistrzowie, rzemieślnicy i partacze.
30 listopada 2009
Stempelki na paznokcie i kolczyki !
Kategorie:
Różne
Kupiłam do gabinetu stempelki na paznokcie! Sylwia robi nimi śliczne wzorki. Do tej pory nie było było takiej usługi bo ....wciąż brakuje czasu podczas zabiegu twarzy na pielęgnację rąk . Nie wiem jak to się dzieje, ale po prostu zapominamy i ja i Sylwia. Klientki też nie są przyzwyczajone i nie upominają się o zabiegi na ręce. Teraz postanowiłyśmy to zmienić i oprócz tych stempelków jest kwas migdałowy który wybiela i nawilża dłonie. Manikiur jest teraz w każdym zakładzie fryzjerskim i rzadko kto chodzi do kosmetyczki na pielęgnacje dłoni, ale może to się zmieni bo te stempelki są naprawdę śliczne!
Sylwia przekłuwa też uszy. Ja nigdy tego nie lubiłam robić , ale teraz kolczyki są takie piękne! Aparat do przekłuwania nowej generacji, jednorazowy, dla każdego nowy. Kolczyki są ze złota i srebra ze szlachetnymi kamieniami.
4 listopada 2009
Trądzik różowaty.
Kategorie:
zabiegi

Trądzik różowaty to często spotykana dolegliwość skóry. Mam klientki z tym problemem i zwykle robię zabiegi wyciszające, zwężające naczynia krwionośne. Czasami sobie "poszalejemy" z zabiegami bardziej inwazyjnymi, ale tylko wtedy, kiedy trądzik jest w stanie uśpionym. Tak było ostatnio z panią Marią, wyglądała skóra pięknie i nałożyłam zamiast kompresu łagodzącego, silnie pojędrniający ze złotym pyłem i gatuliną. Niestety, przez dwa dni pani Maria miała zaczerwieniona skórę. Wróciłyśmy więc do zabiegów wyciszających. Wcale to nie znaczy, że nie są one odmładzające! Dobrze nawilżona skóra opóznia proces starzenia.
Nie ma lekarstwa leczącego trądzik, można go tylko wyciszyć. Zaleca się zwykle w czasie nasilenia zaczerwienienia unikać ostrych przypraw, gorąca, wszystkiego co ma działanie rozszerzające naczynia krwionośne . Jeśli na skórze występują zaczerwienione krosteczki, to najlepiej przeczekać ten okres i nie nakładać nic co może mieć działanie drażniące skórę. W takim okresie najlepsze są maści, np Nanobaza, jeśli ktoś nie ma mojego kremu Rozmarynowego. Zabiegi w gabinecie dla skóry z rosacea robione są kosmetykami z wit,A, najczęściej naszym Parafarmem. Są też kompresy profesora Cali o działaniu obkurczająco- łagodzącym. Najlepsze efekty są wtedy, gdy taki zabieg powtarza się 1 raz w tygodniu ok 6 razy. Firma Femi ma zabieg różany, również doskonale wyciszający skórę. Rodzaj kosmetyków dobieram po rozmowie z klientką.
Nie wolno robić masażu pobudzającego, najlepszy jest punktowy albo drenaż limfatyczny. Często w gabinetach popełniany jest ten błąd, że masuje się takie skóry pod wapozonem, albo wykonuje się zabiegi zwiększające ukrwienie i potem lekarze mówią, że kosmetyczka szkodzi i radzą unikać.
Jeśli ktoś ma skłonności do trądzika różowatego to koniecznie trzeba przed zabiegiem powiadomić o tym kosmetyczkę. Dobrze wykonany zabieg kosmetyczny pomoże uspokoić zaczerwienioną skórę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)