W gabinecie pracujemy teraz na dwie zmiany, sam na sam z klientami, zapisy są co dwie godziny, aby był czas na dezynfekcję i wietrzenie. Wszystkie zalecane procedury są bardzo dokładnie przestrzegane. Możecie czuć się u nas bezpiecznie.
27 sierpnia 2020
10 sierpnia 2020
3 czerwca 2020
28 maja 2020
2 lutego 2020
Okluzja
Okluzja- Ważny termin w kosmetyce. To na zasadzie okluzji właśnie, działają wszystkie kremy i maski. Postaram się wyjaśnić na czym polega to popularne zjawisko.
Na skórze znajduje się wydzielina gruczołów łojowych i potowych, tworząc znany wszystkim płaszcz lipidowy, to właśnie ten płaszcz tworzy na skórze warstewkę zwaną okluzją nie ciągłą. Dopiero całkiem nie dawno przeprowadzone badania udokumentowały znaczącą role tej tłustej warstwy i od tej pory cała kosmetyka stara się ją wspomagać i naśladować przy pomocy okluzyjnych kremów lub zabiegów.
Kremy zawierające kwasy tłuszczowe, woski naturalne i syntetyczne, tworzą na powierzchni zjawisko okluzji nie ciągłej takiej właśnie jaką tworzy nasz naturalny płaszcz lipidowy czyli pozwalają na dostęp powietrza i zatrzymują parowanie w nie wielkim stopniu.
Jednak kosmetyk może również tworzyć na powierzchni skóry okluzję ciągłą w zależności od tego co chcemy przy jego pomocy osiągnąć bo jedno jak i drugie zjawisko okluzji jest korzystne dla skóry.
Słyszę czasami, że krem „zapycha pory”, czy „skóra nie oddycha” szczególnie jeśli zawiera w swoim składzie parafinę, wazelinę czy inny olej mineralny. Nie ma takiej możliwości, niczego nie zapycha, bo każdy kosmetyk dopuszczony do obrotu jest bezpieczny. Czasem kosmetyk tworzy na skórze film ochronny, właśnie okluzję i to tylko przez kilkanaście minut, stąd to uczucie, że leży na skórze, i nie można na nim wykonać makijażu. Taki kosmetyk zapobiega parowaniu wody z głębiej położonych warstw skóry doskonale nawilżając naskórek, ponieważ woda do tego celu jest najlepsza z wewnątrz organizmu, a nie z zewnątrz. Dlatego im dłużej leży na powierzchni skóry, im dłużej tworzy okluzję ciągłą która zatrzymuje parowanie, tym skuteczniej działa nawilżająco na skórę.
Kremy zawierają często w swoim składzie cząsteczki hydrofobowe, to znaczy takie, które wiążą wodę, muszą one mieć czas na zadziałanie i ten czas daje im również zjawisko okluzji ciągłej. Także inne składniki odżywcze zawarte w kosmetykach muszą mieć czas na pokonanie bariery naskórkowej, na zadziałanie w naszej skórze zgodnie z przeznaczonym zadaniem.
Okluzja ciągła daje czas na przenikanie cząsteczek aktywnych i dlatego jest wykorzystywana w wielu zabiegach kosmetycznych :
*Zabieg parafinowy- teraz popularny przede wszystkim podczas pielęgnacji rąk, kiedyś stosowało się parafinę również na twarz. W jednym i drugim przypadku parafina lekko podgrzana i rozłożona na powierzchni skóry zastyga tworzą nieprzepuszczalną warstwę pod którą składniki aktywne z nałożonego pod nią kremu, mają możliwość dotarcia do głębszych warstw skóry. Teraz parafina ma swój zły czas, ale do nie dawna jeden z najczęściej używanych składników w kosmetyce za względu na to, że jest obojętny dla skóry, nie łączy się z nią, nie podrażnia, tworzy właśnie tą ochronną warstwę okluzyjną.
*Termolift- okluzyjny zabieg przy pomocy maski gipsowej. Podczas szybkiej utraty wody gips wydziela lekkie ciepło, im grubsza warstwa tym to ciepło jest lepiej wyczuwalne i oprócz warstwy okluzyjnej polepsza warunki do przenikania cząsteczek aktywnych.
Dawno temu, kiedy do nas ledwo co docierały nowinki kosmetyczne, pojechałam na swoje pierwsze targi kosmetyki do Bolonii gdzie po raz pierwszy zobaczyłam właśnie ten zabieg. U nas maska kosmetyczna to była tylko tłusta warstwa kremu, więc kiedy zobaczyłam Termolift byłam pod wielkim wrażeniem, szczególnie, że kosmetyczka która go prezentowała wyrzeźbiła z tego gipsu drugą twarz na modelce. Po powrocie do Polski cały czas myślałam jak by tu tą metodę zastosować w gabinecie, skąd by tu taką maskę wziąć? Bariera cenowa, trudności ze sprowadzeniem małej ilości no i nie wiedziałam na jakiej zasadzie to działa, nie wiedziałam, że ten termolift to…oczyszczony gips. Dopiero przypadkiem odkryła to moja kosmetyczka, która naprawiała gipsem sztukatorskim naszą białą ścianę. Wygładzała zagipsowaną dziurę wokół kontaktu swoją ręką i….zorientowała się, że ten bialutki, delikatny gips jest ciepły. Eureka!
Od tego czasu wszystkie zachwycone nowością klientki były gipsowane i to ze wspaniałymi rezultatami. Odbywało się to w taki sposób-
Najpierw nakładało się grubą warstwę tłustego, pełnego witamin i lipidów, kremu, na niego gazę, na to wszystko biały gips sztukatorski. Moje kosmetyczki rywalizowały ze sobą, która wyrzeźbi piękniejszą maskę, a klientki zabierały potem ich dzieło do domu na pamiątkę.
Ale to były dawne czasy, teraz maski okluzyjne są w powszechnym użyciu.
*Popularne Maski algowe również do nich należą.
Poza okluzyjnymi właściwościami pod wpływem ciepła jony różnych zawartych w nich pierwiastków penetrują skórę, wspomagając jej regenerację.
*Metoda medycznych opatrunków na oparzoną, uszkodzona skórę, znalazła zastosowanie w kosmetyce w kompresach okluzyjnych tworząc nowy rodzaj kosmetyków z pogranicza medycyny, tak zwanych kosmeceutyków. Zawierają one aktywne składniki, które mogą wpłynąć na procesy fizjologiczne zachodzące w skórze. Głównymi składnikami aktywnymi kosmeceutyków są m.in. antyoksydanty, witaminy, a także duża grupa ekstraktów roślinnych, które wykazują działanie lecznicze lub wspomagające leczenie.
Kompresy te są wykonane ze specjalnego materiału imitującego strukturę tkanki. Pod powierzchnią na skutek okluzji następuje pęcznienie komórek keratyny, które dzielą się na mniejsze tworząc malutkie otworki co pozwala aktywnym składnikom dokładniej przeniknąć w głąb skóry.
*Złoty Zabieg- maska z cieniutkich płatków 24 karatowego złota zadebiutowała w Tokio i zachwyciła świat branży Beauty. Płatki te pokrywały powierzchnię całej twarzy tworząc doskonałą okluzję pod wpływem której drogocenne jony złota uwalniały się i wnikały kanalikami międzykomórkowymi. To właśnie okluzja była odpowiedzialna za efekty złotego zabiegu, a nie tylko same właściwości złota. U nas ten złoty zabieg szybko stracił na popularności ponieważ był błędnie interpretowany, jako że „złoto wnika w skórę,” , a przecież złoto to metal i nie może nam przenikać, na szczęście, bo by płynęło w naczyniach krwionośnych.
Kosmetyczki nakładały malutkie kwadraciki na czoło, policzki, a potem olejkami masowały płatki, których drobinki spadały z twarzy, a efekt przynosił tylko sam masaż i odżywczy olejek. W sumie bez złotych płatków efekt był taki sam i mniej kosztowny, więc szybko ta złota okluzja przestała być atrakcyjna, a szkoda bo okluzja ze szczerego złota była ekskluzywna , efektowna i miała działanie holistyczne.
Teraz można kupić złote maseczki w drogeriach, działają one na podobnej zasadzie okluzyjnej i służą do pielęgnacji domowej.
W kosmetyce zaawansowanej, naśladowanie natury jest bardzo popularne i ma swoją nazwę- biomimetyka. Do zabiegów biomimetycznych należy maska zwana drugą skórą. Bardziej jest on popularny w medycynie estetycznej niż w tradycyjnej kosmetyce, myślę, że z powodu swojej prostoty zastosowania bez potrzeby używania kosmetyków.
Jest to maska swoją budową przypominająca skórę ludzką. Nakłada się ją na czystą twarz i resztę robi czas bo nasza skóra ma doskonałe właściwości samo regeneracji i to jest właśnie wykorzystane podczas tego zabiegu. Bardzo cenie sobie powiedzenie „zostaw skórę w spokoju, a sama sobie poradzi”
W medycynie taki okluzyjny opatrunek z drugiej skóry jest używany do leczenia trudno gojących się ran i oparzeń, po zabiegach głębokiego złuszczania, mezoterapii igłowej i innych zabiegach inwazyjnych.
W gabinecie kosmetyki profesjonalnej druga skóra może być połączona z miofacioplastyką twarzy lub z zabiegiem światłoterapii ponieważ te zabiegi minimalizują ilość kosmetyków. To nowy trend w całej kosmetyce światowej na wysokim poziomie.
13 listopada 2019
Maski kosmetyczne
Maski są najstarszym zabiegiem upiększającym. Do dziś sięgamy po przepisy znane już starożytnym, np. Maski z błota były wykorzystywane w krajach nadmorskich i tam, gdzie biją zródła termalne.
Kiedyś kosmetykę łączono z medycyną, ponieważ dobroczynne działanie masek pomagało leczyć zmiany skórne, bole reumatologiczne, problemy z włosami.
Współczesna kosmetyka dokładnie przebadała działanie masek, uporządkowała je i stosuje w szerokim zakresie zarówno podczas zabiegów kosmetycznych w gabinecie jak i w czasie pielęgnacji domowej. Nowoczesne maski dają efekty większe niż kremy czy inne preparaty kosmetyczne. Jedne dają efekt natychmiastowy lecz krótkotrwały, po innych efekty są widoczne dopiero po kilkakrotnym zastosowaniu, ale za to są długotrwałe. Przeważnie maski dzieli się na odżywcze i nawilżające, ale nie jest to właściwe ponieważ każda maska ma działanie odżywcze i nawilżające, na tym polega ich specyfika i właściwa rola w pielęgnacji skóry. Kosmetyczna maska różni się od kremu tym, że nakłada się ją grubą warstwą tak, aby tworzyła na skórze okluzję, czyli powłokę otulającą powierzchnie skóry dzięki, której składniki aktywne są w stanie przenikać głębiej- to działanie odżywiające skóre. Jednocześnie podczas leżenia na skórze maska chroni przed nadmierna utratą wody z naskórka- to działanie nawilżające. Im dłużej leży maska na skórze, tym to działanie jest lepsze. Czas aktywności maski jest zwykle określany przez producenta.
W zależności od składu, maski mogą być pobudzające, ściągające, wysuszające, rozpulchniające, przeciwzapalne, upiększające.
· Najstarszą maską, stosowana od zawsze w gabinetach kosmetycznych jest maska ziołowa, tak zwana kataplazma. Jej zastosowanie w zależności od rodzaju ziół, umożliwia oczyszczenie cery, zlikwidowanie stanów zapalnych, odżywienie. Trudno ją samemu zastosować w domu ze względu na dość skomplikowany proces przygotowania i nałożenia maski, ale warto udać się na taki zabieg ziołowy do gabinetu kosmetycznego.
*W gabinetach kosmetycznych często spotyka się maski algowe. Najczęściej są to sproszkowane algi, które miesza się z aktywatorem lub z wodą i szpatułką nakłada na twarz. Algi są bogactwem składników odżywczych- mikroelementy, związki krzemu, jodu, aminokwasy i witaminy. Są one katalizatorem reakcji życiowych zachodzących w skórze. Maski algowe są ogólnodostępne, ale nie sa łatwe do zastosowania samemu ponieważ po rozrobieniu z wodą, mają rzadką konsystencję i należy je kłaść na twarz w pozycji leżącej. Algi są dobre dla każdej skóry bez ograniczeń.
*Ciekawą, chociaż rzadko spotykaną jest maska termiczno-modelująca, rozgrzewająca. Składa się ze specjalnego rodzaju glinki rozgrzewającej się podczas zastygania i wody mineralnej. Na skórę nakłada się dużo tłustego, odżywczego kremu , pokrywa dokładnie gazą i na takim opatrunku nakłada się bardzo szybko grubą warstwę glinki rozrobioną wodą. Zastygając glinka wytwarza lekkie ciepło, które razem z doskonałą okluzją działają wspaniale na skórę. Modeluje owal twarzy, poprawia koloryt, pojędrnia w sposób widoczny skórę. Można ją stosować nie tylko dla każdej cery ale również na całe ciało w celu pojędrnienia biustu, ramion, brzucha.
.
*Maska peel-off to maska polimerowa( proteiny, gumy). Nakłada się ją cienką warstwą, a po zaschnięciu ściąga szybkim ruchem w całości razem z obumarłymi komórkami naskórka. Nadaje się dla skór wrażliwych bo zapewnia delikatne oczyszczenie bez działania mechanicznego. Ten rodzaj maski doskonale nadaje się do pielęgnacji domowej.
*Podobne działanie mają maski proszkowe enzymatyczne. Rozprowadza się je wodą i delikatnie masuje powierzchnie twarzy, a potem zostawia na kilka minut zapewniając im nawilżenie.
*Maski jonowe. To nowość w kosmetyce i w dermatologii. Polegają na działaniu tak zwanych kanałów dyfuzyjnych w naskórku. Jony pierwiastków przenikają nimi do wnętrza komórek skóry powodując ich regenerację.
Maska, zwykle w postaci kremu, zawiera ekstrakty roślinne, minerały, peptydy, po nałożeniu na skórę ściśle przylega do jej powierzchni. Jest to do tej pory najbardziej skuteczny lifting kosmetyczny. Może być stosowana na różne problemy skórne. Łatwo się stosuje i może być do pielęgnacji domowej dla każdej cery.
*Na zasadzie dyfuzji jonów polega również działanie tak zwanej złotej maski z 24 karatowego złota. Założeniem tego złotego zabiegu była zdolność przenikania jonów złota właśnie kanałami dyfuzyjnymi do głębiej położonych komórek skóry. Maska ma postać cieniutkich płatków złota, którymi równomiernie należy pokryć całą twarz. Pod złotem wytwarza się ciepło, rozgrzewa skórę, zatrzymuje całkowicie parowanie skóry co nawilża doskonale żywe komórki naskórka, odmładzając je. Uwolnione pod wpływem ciepła Jony złota przenikają do komórek naskórka stymulując je do produkcji kolagenu, działają bakteriobójczo w przypadku zmian trądzikowych i dokonują wiele innych pozytywnych zmian w funkcji skóry. Po pół godzinie cieniutki płatek można bez problemu usunąć delikatnym masażem. Złoty zabieg był zaprezentowany w Tokio na targach kosmetyki i od razu zrobił się popularny w wielu krajach i w Polsce.
W naszej kosmetyce płatki z 24 karatowego złota jako pierwsza zrobiła firma Synesis. Opis zabiegu, wielkość płatków, czystość certyfikowanego złota były doskonale zgodne z założeniem zabiegu. Potem weszły na rynek inne firmy i wypaczyły (Popsuły?) złoty zabieg. Proponowano nie wielkie kawałki złota kładzione np. Na czoło czy policzki i radzono „wmasowanie złota w skórę”. Nie rozumiem jak można wmasować metal w skórę. Ponieważ przy takim założeniu, ze złoto miało być „wmasowywane” efekty nie były widoczne i złota maska szybko straciła popularność. Szkoda, ponieważ to efektowny i skuteczny zabieg.
*Maska kolagenowa w płatach to hydrolizat kolagenu różnego pochodzenia, zwykle to kolagen roślinny. Polega na nałożeniu suchego płata maski i zwilżeniu go płynami aktywującymi. Nadaje się do nawilżania każdego rodzaju cery w warunkach gabinetowy i w domowych.
*W ofercie detalicznej są maski w płatach z bibuły lub innego materiału nasączone płynnymi składnikami aktywnymi i przeznaczone są do szybkiego poprawienia stanu nawilżenia skóry w warunkach domowych.
* Innym rodzajem masek w płatach sa profesjonalne transdermalne plastry zabiegowe, które należą do grupy kosmeceutyków. To nowatorskie podejście do korygowania wad urody na całym ciele. Są wykonane ze specjalnego materiału imitującego strukturę tkanki i wyprofilowane tak, aby pasować do różnych partii twarzy i ciała. Są już nasączone gotowymi składnikami aktywnymi, a ilość kosmeceutyku różni się w zależności od jego rodzaju. Maski te różnią się również od siebie substancją bazową, zawartymi w niej składnikami aktywnymi, a także sposobem ich uwalniania i wprowadzania w głąb skóry.
Transdermalne przenikanie zostało zagwarantowane przez nośniki, okluzję i temperaturę ciała. Pod powierzchnią maski następuje pęcznienie komórek keratyny, które dzielą się na mniejsze tworząc malutkie otworki. Równocześnie składniki penetrują skórę przez mieszki włosowe powodując rozszerzenie naczyń krwionośnych i wzmożoną produkcję kolagenu.
6 listopada 2019
Popularne kwasy w zabiegach kosmetycznych
Zabiegi kosmetyczne z kwasami należą dziś do najbardziej znanych i popularnych, natomiast słowo „kwas” kojarzy się z czymś żrącym, niebezpiecznym. Według Wikipedii kwasy to
– związki chemiczne wykazujące charakter kwasowy, co w zależności od definicji może oznaczać zdolność do:
W najprostszym podejściu kwasy są to związki chemiczne zawierające łatwo dysocjujące atomy wodoru. W roztworach wodnych dysocjują one na kation wodorowy i anion reszty kwasowej. Związki chemiczne o właściwościach przeciwnych do kwasowych to zasady.
W kosmetyce najbardziej przydatna ich cecha to*
zakwaszanie środowiska i obniżanie jego pH.
Wiemy już, że właściwe pH skóry jest od 4,5 do 6,0 co chroni organizm przed wnikaniem przez skórę szkodliwych substancji. Obniżając pH do 1,5 lub 2,0 umożliwiamy penetrowanie składników aktywnych do głębiej położonych warstw skóry, ale jednocześnie pozbawiamy ją naturalnej ochrony. Dlatego zawsze po zabiegu z kwasami należy to prawidłowe pH przywrócić przy zastosowaniu neutralizatora.
Kwasy o odpowiednim stężeniu osłabiają jednocześnie wiązania pomiędzy keratynocytami
( żywe komórki naskórka, które przekształcają się w warstwę rogową) i tymi kanalikami składniki odżywcze przenikają do skóry właściwej. W tym wypadku konieczna jest znajomość działania różnych stężeń kwasu, aby je odpowiednio dopasować do rodzaju cery.
Do najbardziej popularnych kwasów zaliczamy te AHA (alpha hydroxy acit) i BHA (beta hydroxy acit), do tej drugiej grupy zaliczamy tylko kwas salicylowy.
W grupie AHA jest bardzo dużo kwasów ale najbardziej aktywny jest
*kwas glikolowy ze względu na to, że ma najmniejsze cząsteczki i najłatwiejszą zdolność przenikania. Znany i stosowany w kosmetyce od ponad 20 lat. W zależności od stężenia ma właściwości nawilżające (15%), złuszczające i pobudzające procesy regeneracyjne w skórze w większych stężeniach (70%). Można go znaleźć w winogronach, w jabłkach, w trzcinie cukrowej.
Inne popularne kwasy AHA :
azelainowy- o działaniu przeciwzapalnym i keratolitycznym ma zastosowanie w zabiegach przeciwtrądzikowych, rozjaśniających. Znajduje się w ziarnach zbóż.
mlekowy- obecny jest w skwaśniałym mleku dodaje się go do toników, kremów, nie stosuje się go w zabiegach jako kwas pojedynczy. W mieszankach działa przeciwstarzeniowo.
felurowy, znajdziemy go w liściach i korze drzew iglastych.-działanie nawilżające i przeciwstarzeniowe, pobudza syntezę włókien kolagenowych. Połączony z wit C ma właściwości rozjaśniające.
Pirogronowy – pozyskiwany z jabłek i sfermentowanych owoców. W kosmetyce wykorzystuje się go do pilingów głębokich ze względu na dobre właściwości przenikania przez mieszki włosowe. Stosuje się ten kwas w terapii przeciwtrądzikowej.
Migdałowy- ze słodkich migdałów, poprawia koloryt cery, działa złuszczająco.
Cytrynowy- stosowany głównie do rozjaśniania przebarwień
Kwas salicylowy z grupy BHA pozyskuje się z kory wierzby białej lub sztucznie. Różni się od AHA tym, że rozpuszcza się w tłuszczach co umożliwia mu przenikanie przez warstwę łojową naskórka. Stopień przenikania również zależy od stężenia tego kwasu, alew każdym przypadku jest to łagodny kwas.
Doskonałe efekty w pielęgnacji skóry dają mieszanki kwasów o różnych stężeniach z dodatkiem składników łagodzących, nawilżających i odżywiających. Przygotowywane są one przez chemików i dopuszczane do sprzedaży dopiero po wielu badaniach, Nie powinno się samemu komponować mieszanek kwasowych.
Dla skóry suchej, odwodnionej doskonałą mieszanka będzie kwas migdałowy+laktobionowy.
Skóra tłusta, z rozszerzonymi porami – pirogronowy+ salicylowy.
Skóra z przebarwieniami – cytrynowy+ fitowy.
Wyższe stężenia przeznaczone są do użytku gabinetowego, a niskie do pielęgnacji domowej.
Wszystkie preparaty kwasowe mogą wywoływać lekkie podrażnienie lub reakcję alergiczną, dlatego przed ich zastosowaniem, warto zrobić próbę na niewielkim fragmencie skóry.
Zabiegi kosmetyczne z użyciem kwasów powinny być przeprowadzane przez kosmetyczkę przeszkoloną w tej dziedzinie, ponieważ dobór odpowiedniego kwasu, czas jego działania na skórę, wymaga podstawowej wiedzy w tej dziedzinie. Trzeba odpowiednio przygotować skórę klientki, a potem zneutralizować działanie kwasu. Nie zawsze efekt działania kosmetyku z mieszanką kwasową jest widoczny od razu ponieważ łuszczenie się naskórka trwa zwykle jeszcze kilka dni po zabiegu. Trzeba wiedzieć jak powinna wyglądać pielęgnacja domowa po zabiegach z kwasami, aby zamierzony efekt był zadawalający. Często kosmetyczki sięgają po wysokie stężenia kwasów nie mając do tego odpowiedniego przygotowania, narażają tym samym klientki na niepożądane efekty uboczne.
Dobrze, jeśli przed zabiegami kwasowymi klientka używa kosmetyków z niskimi stężeniami kwasów, które będą stosowane w zabiegach.
Działanie kwasów na skórę jest bardzo korzystne, jeśli są dobrze dobrane i odpowiednio stosowane. Nie powinno się ich przedawkowywać bo może to doprowadzić do nadmiernego zmniejszenia warstwy rogowej naskórka co nie jest korzystne dla fizjologii skóry.
Oprócz kwasów AHA i BHA w kosmetyce leczniczej znajdują zastosowanie kwasy
huminowe i fulwonowe. Występują one w borowinie i w torfach, mają działanie przeciwzapalne, immunostymulujące, odżywcze. Są popularne szczególnie w kosmetykach uzdrowiskowych zawierających składniki pomagające w problemach z otyłością, z zaburzeniami skórnymi.
Dopiero od niedawna cieszą się popularnością w kosmetyce kwasy
laktobionowy i glukonolakton, Sa to kwasy z grupy PHA(polyhydroxy acid). Mają one właściwości wiążące wodę w skórze, pobudzają odnowę komórkową i są to świetne kwasy w profilaktyce przeciwstarzeniowej. Nie są tak ekspansywne jak AHA, więc wymagają systematycznych zabiegów, wtedy przynoszą bardzo dobre rezultaty szczególnie przy problemach z trądzikiem różowatym.
Pochodną kwasu salicylowego jest LHA (lipohydroxykwas.) Pokonuje warstwę sebum ze względu na lipofilność. Powinien być używany tylko w niskich stężeniach, jednak ze względu na swoje silnie złuszczające właściwości, chętnie sięgają po niego osoby, które „lubią” jak widać działanie kwasu, to znaczy silnie zaczerwienioną skórę i mocne złuszczanie. Dla osób z bliznami potrądzikowymi, z bardzo grubą i tłustą skórą stężenia mogą być większe. Ma on też zastosowanie w kremach dla skóry trądzikowej.
Panuje przekonanie, że nie powinno używać się kosmetyków z kwasami ani zabiegów, latem. To nie jest prawda. Wiele z tych kwasów ma właściwości pochłaniające szkodliwe promienie UVB i UVA, zwalcza wolne rodniki powstające w czasie silnej projekcji słonecznej. Większość mieszanek kwasowych mających zastosowanie w kosmetyce i w kremach nie jest światłoczuła, są skomponowane tak, aby właśnie podczas lata dobrze służyły naszej skórze i nie powodowały pogorszenia się jej stanu z powodu wysokich temperatur.
Przede wszystkim polecam wszystkie pilingi z kwasem askorbinowym(witC),ponieważ ma on właściwości silnie wiążące wodę w naskórku. W połączeniu z kwasem laktobionowym tworzy kosmetyk chroniący skórę przed skutkami promieni słonecznych.
Kwas mlekowy łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry.
Kwas migdałowy działa przeciwstarzeniowo.
Azelainowy jest nie do zastąpienia w walce z trądzikiem różowatym, również w okresie letnim.
Felurowy- tak jak poprzednio wymienione kwasy, nie ma działania fototoksycznego i może być stosowany latem. Działa antyrodnikowo.
Wszystkie kwasy dopuszczone do całorocznego stosowania maja niskie stężenia i nie powodują głębokiego złuszczania.
Oczywiście nie muszę przypominać, że bezpieczeństwo stosowania kwasów będzie większe jeśli podczas lata będziemy stosować odpowiednią ochronę przeciwsłoneczną, która jest konieczna nawet wtedy, kiedy nie używamy kosmetyków kwasowych.
18 października 2019
Mikrobiota skóry
Kategorie:
Różne
Mikrobiom skóry.
Znamy wszyscy powiedzenie- częste mycie skraca życie. Zastanawiamy się skąd się wzięło to przekonanie, które od razu kojarzy się z zamiłowaniem do brudu i przykrego zapachu ciała. Bo przecież czysty człowiek to człowiek dokładnie wymyty i w tym przekonaniu przemysł kosmetyczny i medycyna przez wiele lat dostarczali nam środków do dokładnego wyczyszczenia powierzchni ciała. Zasadowe mydła (pH 11,14) i alkohole, kwasy(pH1,2) to do niedawna podstawowe składniki pielęgnacji ciała.
Pamiętajmy, że nasza skóra to nie tylko delikatna powierzchnia twarzy, ale również wszystkie fałdki, załamania, okolice intymne, miejsca owłosione, powierzchnie ukryte pod ubraniem i te wystawione na działanie światła. Nie można ich traktować jednakowo bo na każdym z tych miejsc bytują inne bakterie, drożdżaki, roztocza tworząc na jej powierzchni naturalny mikrobiom. ------Dokładnie, od strony medycznej na temat mikrobiomu znajdziemy tutaj----https://www.youtube.com/watch?v=wMx4Kr1eQYg
Dzisiaj już wiemy , że odtworzenie właściwego, kwaśnego pH skóry zajmuje zdrowej skórze od 2 do 6 godzin, a w tym czasie jest ona narażona na zaburzenie właściwego stosunku pomiędzy mikroflorą pożądaną i bezpieczną dla człowieka a tą chorobotwórczą. Namnażanie się bakterii może skutkować np. pojawieniem się przykrego zapachu skóry pod wpływem pocenia. Zamiłowanie do codziennych pryszniców i kąpieli z dodatkiem środków myjących często prowadzi do problemów skórnych ponieważ skóra nie ma wystarczającej ilości czasu na odtworzenie swojego ochronnego pH.
Teraz są modne mydła tak zwane ”naturalne” z dodatkiem różnych olei, owszem, one natłuszczają skórę w niewielkim stopniu, ale mimo to wciąż są mydłami o zasadowym odczynie pH 8 niekorzystnym dla naszej skóry. Mimo to, mydło jest najpopularniejszym i najprzyjemniejszym kosmetykiem do codziennej pielęgnacji, moim ulubionym też, szczególnie po wizycie w sklepie angielskiej, wegańskiej firmy Lush. (uk.lush.com). Różnorodność form, zapachów pokazuje jak bardzo w tym kierunku rozwinął się przemysł kosmetyczny zaczynając drogę od kostki szarego mydła.
Współczesna kosmetyka zastępuje mydła syntetycznymi środkami do mycia chroniącymi naturalny mikrobiom. Zawierają one sapogeniny pochodzenia roślinnego o właściwościach doskonale usuwających brud, a jednocześnie zachowujących odpowiednie pH. Jeszcze wciąż do tej pory te produkty kosmetyczne nie mają swojej nazwy odróżniającej je od mydeł zasadowych, bo gdyby np. nazywały się detergenty, nikt by ich nie kupował. Najbardziej popularna nazwa to tak zwane- mydła bez mydła.
W kosmetykach do codziennej pielęgnacji często pojawiają się aktywne składniki takie jak probiotyki i prebiotyki, które mają na celu rozwój i wzmocnienie zdrowej mikroflory skóry.
Terminem „probiotyki” określa się żywe drobnoustroje, które podawane w odpowiednich ilościach wywierają korzystny efekt zdrowotny. Do drobnoustrojów o działaniu probiotycznym należą przede wszystkim bakterie produkujące kwas mlekowy z rodzajów Lactobacillus (np. L. acidophilus, L. casei, L. reuteri, L. rhamnosus) i Bifidobacterium (np. B. animalis). Inne drobnoustroje tradycyjnie zaliczane do probiotyków to drożdżaki Saccharomyces boulardii. Właściwości probiotyków są w znacznej mierze szczepozależne. Każdy ze szczepów wymaga oddzielnych badań w celu określenia jego właściwości probiotycznych i skuteczności w ściśle określonej sytuacji klinicznej. To samo dotyczy dawki. Skuteczność w określonej dawce nie jest wystarczającym dowodem na to, że podobny efekt można osiągnąć, stosując mniejszą dawkę. Żywotność szczepów probiotycznych też nie jest oczywista ponieważ zależy od temperatury, wilgotności czy utlenienia. Tak jak większość bakterii, również i probiotyczne bakterie są bardzo wrażliwe. Producenci preparatów doustnych starają się znaleźć najkorzystniejszą metodę zapewniającą przeżycie bakterii w przewodzie pokarmowym, jednak nie jest to łatwe i brakuje nam badań potwierdzających ich skuteczność. Jeśli dodamy szczep probiotyczny do kosmetyku, który poddawany jest działaniom takim jak temperatura, utlenienie to nie mamy pewności co takiego dzieje się ze szczepem probiotycznym w opakowaniu. Mówiąc wprost: w opakowaniu kosmetyku, w którym znajdują się probiotyki musimy założyć, że ich ilość oraz żywotność jest zmienna w zależności od warunków panujących.
Producenci kosmetyków wykorzystując modny i ważny termim mikrobiom, umieszczają w składzie kremów do pielęgnacji bakterie kwasu mlekowego, trehalozę- wystepująca w bakteriach, i inne składniki, które mają na celu wzmocnienie naturalnej flory bakteryjnej skóry.
Temat ochrony naturalnego pH i jego rola w pielęgnacji skóry jest obecny na wielu kongresach kosmetycznych na świecie.
Skin Microbiome Congres w maju 2019 roku w Bostonie USA w całości był poświęcony tej problematyce.
Również na kongresie LNE w Krakowie gość z USA dr Whitney Bowe miała ciekawy wykład – Mikrobiom, a zdrowie i kondycja skóry.
Od wielu lat mikrobiolodzy i lekarze badają mikrobiom, który ma duży wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Od niedawna nazywa się go wręcz dodatkowym organem. Większość bakterii (ok 95%) bytuje w przewodzie pokarmowym, natomiast reszta między innymi na skórze. W skład mikrobiomu skóry wchodzą np.; gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) czy gronkowiec skórny (Staphylococcus epidermidis). Te dwie bakterie w odpowiedniej proporcji są dla nas niegroźne jednak w przypadku zaburzenia mikrobioty, osłabienia odporności czy uszkodzenia skóry, może dojść do niebezpiecznego rozrostu tych bakterii i nawet do uogólnionej infekcji zagrażającej życiu. Uszkodzenie skóry to nie tylko to przypadkowe ale np.:. w trakcie iniekcji, makijażu permanentnego, mezoterapii igłowej, nieprawidłowego oczyszczania skóry, pedikiuru i manikiuru i innych zabiegów kosmetycznych wymagających przerwania tkanki skórnej.
Popularny tatuaż, który można wykonać nie tylko w wyspecjalizowanych salonach tatuażu, ale nawet na plaży, czy jak słyszałam ostatnio, w „każdej bramie”. Niesie on zagrożenie infekcji i stałych blizn, chorób które często ujawniają się po kilku latach i zupełnie nie są z nim wiązane. Owszem tatuaż był znany i wykonywany od dawna, ale kiedyś nie było możliwości katalogowania i opisywania chorób z nim związanych, teraz wystarczy zajrzeć do internetu i obejrzeć spustoszenia spowodowane zakażeniem bakteryjnym skóry.
Podsumowując ten ciekawy temat, mikrobiom skóry nie jest do końca poznany, jest zmienny, zależy od wielu czynników i jest inny u każdej osoby. Bakterie zaś to bardzo mądre organizmy, które stosowane w niewłaściwy sposób, bez poparcia naukowego mogą nam więcej zaszkodzić niż pomóc.
21 marca 2019
Subskrybuj:
Posty (Atom)



