orchid-left

Gabinet Mimi

2 lutego 2012

Olejek arganowy








Mimo mrozów pracujemy bez zakłóceń ! Klientki zakładają ogromne futra wyciągnięte z szafy i przychodzą na upiększanie.

Wczoraj zrobiłam bardzo fajny zabieg do którego przymierzałam się od pewnego czasu- z olejkiem arganowym. Jest taka pewna metoda której się nauczyłam we Włoszech , ograniczenie środków aktywnych i kosmetyków w czasie jednego zabiegu. Polega to na używaniu jednego rodzaju kosmetyku podczas zabiegu. Robię to czasami podczas argiloterapii- pracuję jedną glinką np marokańską.

Wczoraj aplikowałam w czasie zabiegu jeden kosmetyk - olejek arganowy. Zmycie twarzy olejkiem arganowym, piling - olejek z korundem, zmycie, znowu olejek i masaż, kompres, soluks, maska algowa. Makijaż (!)

Resztę olejku klientka zabiera do domu kontynuować pielęgnację arganową.

Cena zabiegu - 135 zł




27 stycznia 2012

Wizyta u kosmetyczki.

Od pewnego czasu mam ciekawe doświadczenia zawodowe. Ponieważ szukam kosmetyczki do pracy w gabinecie to zgłaszają się do mnie różne chętne do współpracy dziewczyny i ja też byłam w kilku gabinetach. Każdy sobie pracuje jak chce i ma swoje ulubione metody i kosmetyki - tu panuje całkowita dowolność. Natomiast jedna rzecz łączy wszystkie te kosmetyczki u których byłam - masakrują wygląd klientki, w tym przypadku mój! Bez względu na porę dnia i pogodę, po takiej wizycie nadaję się tylko na szybkie dostanie się do samochodu i do domu pod prysznic. Ale jak bym nie miała samochodu to ...nigdy bym nie chodziła do kosmetyczki! No bo jak można wyjść z gabinetu na ulicę z kremem we włosach? Jedna kosmetyczka w pięknym gabinecie zrobiła mi wspaniały masaż, maskę , ale potem zmyła mi twarz gorącą wodą i powiedziała - dziękuję to już wszystko. Zanim dojechałam do domu miałam czerwone plamy na policzkach i zapalenie spojówek ponieważ masowała mi powieki olejkiem zapachowym no i ciemne podkówki pod oczami od zle zmytej henny. Była też u mnie bardzo miła kosmetyczka, która zrobiła mi wspaniały masaż twarzy obejmujący uszy, ramiona i przedramiona. Zmyła mi gazą twarz, przetarła tą samą gazą ręce a potem nałożyła na te masowane fragmenty ciała ponownie krem i znowu...dziękuję. Na moje pytanie jak mam teraz założyć bluzkę była zdziwiona że nie jestem w dresie który zaraz ma iść do prania. No a ja ....pod prysznic. O 11 rano. Resztę dnia w gabinecie spędziłam w turbanie z szalika bo nie mam prysznica w gabinecie. Próbowałam powiedzieć jej o tym ,ale okazało się że ma swoje klientki które akurat tak lubią wyjść wytłuszczone na włosach i ciele, tylko ja wybrzydzam. Pomyślałam, ze kobiety po prostu myślą ze to norma i tak musi być u kosmetyczki, że potem trzeba doprowadzać się w domu do porządku. Otóż nie! Każda klientka powinna wyjść z gabinetu piękniejsza niż przyszła! Po to są czepki jednorazowe z gumką żeby tą gumkę nałożyć tak na głowę aby zakrył włosy. Jak są długie to pod czepek można włosy zakręcić na wałki- tak robią moje klientki które zaraz po wizycie ...idą do pracy. Czepki są w różnych rozmiarach, dostosowane do wielkości głowy. Po skończonym zabiegu nie może być ciało wytłuszczone, bo cały krem wchłonie kołnierzyk i będzie nie do wyprania. Zmyty dokłanie dekolt i tył szyi pokrywam transparentnym talkiem Błękitna Paproć jest wtedy aksamitne, pachnące. Skórę twarzy zawsze ochraniam przed wyjściem z gabinetu w zależności od pory roku. Potem obowiązkowo makijaż! Puder, lekkie cienie , szminka lub błyszczyk. To dla mnie jest oczywiste, obowiązkowe. Nawet jeśli jest zabieg złuszczania wysokimi kwasami to firma która sprzedaje kwasy zawsze ma ochronny krem koloryzujący na koniec zabiegu z wysokimi filtrami lub z antybiotykiem. Nikt nie powinien wychodzić z gabinetu kosmetycznego i straszyć swoim wyglądem. Po co chodzić do kosmetyczki jesli po wyjściu z gabinetu wygląda się gorzej ?

15 stycznia 2012

Maski i kompresy






Kompresy transdermalne są w gabinecie od 10 lat. Jest to dział kosmetyki, który istnieje jak by obok wszystkich metod pielęgnacji skóry i jest esencją wszystkich metod przeciwstarzeniowych i pielęgnacyjnych. Jak wpisałam hasło -maski kompresy - to ukazała sie ogromna ilość masek kolagenowych , żelowych, kremowych, z różnymi dodatkami. Kompresy prof Calli były pierwsze na rynku i od tego czasu wciąż polepszają swoją jakość. Teraz firma Cosmitaly produkuje swoje maski na zasadzie private label, to zn firma która zakupi produkt , może go sprzedawać pod swoją nazwą. Kompresy firmy Cosmitaly sprzedaje np jedna z najlepszych profesjonalnych firm polskich - Bielenda firmując je swoim logo.

Dystrybutorem oryginalnych kompresów jest firma Cosmetica, są obecne na naszym rynku od kilku lat. Ja jestem przedstawicielem Cosmitaly i wielką fanką tej metody pracy w gabinetach kosmetycznych.


Zaczyna się zabieg z kompresami dokładnym demakijażem i pilingiem. Wybór kosmetyków zależy od rodzaju skóry pacjentki i dlatego trzeba się wykazać wiedzą na temat funkcji skóry i jej potrzeb. O tym czy piling będzie przeprowadzony przy pomocy kawitacji czy enzymów decyduje kosmetyczka. Kompresy są zrobione z materiału imitującego skórę nasączone różnymi aktywnymi preparatami.

W miarę upływu czasu, skóra ludzka zmniejsza swoją aktywność, fibroblasty ulegają degeneracji. Najnowszym osiągnięciem kosmeceutyki są peptydy macieżyste i tripeptydy, stymulujące fibroblasty do syntezy kolagenu. Można dostarczać skórze jakiś procent kolagenu z kremów i maseczek, ale nie jest to tak efektywne jak metoda pobudzenia fibroblastów do pracy po której skóra odzyskuje gęstość i napięcie. Kompres zawierający pobudzające peptydy, nakłada się na odpowiednio przygotowaną skórę, po kilku minutach przy pomocy zabiegu jonoforezy lub sonoforezy wprowadza się składniki czynne głębiej w skórę. Seria takich zabiegów wzmocniona stymulacją mięśni twarzy prądami interferencyjnymi daje doskonały efekt odmładzający .


Wczoraj " zastanawiałysmy sie" z moją...70 letnią klientką która już od dłuższego czasu korzysta z zabiegów przy pomocy kompresów, jak by tu sfałszować jej PESEL , bo Pani ta wygląda najwyżej na 50 lat.


14 stycznia 2012

Masaż Tsuboki



Masażu Tsuboki nauczyłam się w Instytucie YONELLE na świetnie zorganizowanym szkoleniu.

Masaż sam w sobie jest zabiegiem, ale można go połączyć z maską odżywczą na zakończenie. Ja proponuję swoim klientkom kilka masaży w odstępie tygodnia. Jest to doskonały efekt liftingu i odżywienia skóry twarzy. Każda, dosłownie każda pani po kilku tygodniach zbiera komplementy od przyjaciółek, a te są naprawdę wiarygodne.

Na świecie takie metody pielęgnacji skóry zdecydowanie wypierają "maszynowe odmładzanie" które u nas wciaż cieszy się największym powodzeniem.

Jednak wiele osób jeszcze uważa, że " krem czy maseczkę mogę sobie nałożyć w domu" natomiast jak pojdę do gabinetu gdzie jakieś elektryczne urządzenie wywoła zaczerwienienie to napewno to zadziała. Zadne urządzenie techniczne nie zatrzyma czasu. Służą one do wspomagania zabiegów kosmetycznych, do wprowadzania preparatów aktywnych głebiej w skóre, do stymulacji mięśni głeboko położonych, do pilingów mechanicznych. Aparaturę stosuje się aby wspomóc działanie kosmetyków profesjonalnych, a nie je zastępować.

5 stycznia 2012

Kawitacja i mikrodermabrazja.

Straciłam dzisiaj 100zł i klientkę ! Dzwoniła rano pani 40 lat( pytałam o wiek) i chciała zrobić sobie za 100 zł kawitacje i mikrodermabrazję razem, jednoczesnie, w komplecie jeden zabieg po drugim. Zaczęłam tłumaczyć że jednocześnie tak silnych pilingów u nas w gabinecie nie wykonuje się. Pani zdziwiła się dlaczego, bo już nie raz miała te zabiegi robione razem i nic się nie stało. Hmmm, no właśnie, nic się nie stało, a gabinet zainkasował 100 zł robiąc pewnie kawitację i mikrodermabrazję na O hiiii , klientka była zadowolona że coś się działo , skóra się zaczerwieniła albo i nie i fruuu. A ja się wymądrzam niepotrzebnie i tracę pieniądze . Jeszcze się dowiedziałam, że "maseczkę" to ta pani może sobie zrobić sama w domu a "maszynowy "zabieg kosmetyczny to nie i w takim razie jaką maszyną mogę jej za 100 zł poprawic urodę. No cóż, nie dogadałyśmy się mimo że się bardzo starałam, ale nawet gdyby tak, to nic by nie wyszło bo.....nie było już u nas miejsca na dziś.

4 stycznia 2012

Nowości w gabinecie

I już mamy nowy rok. Do świąt B .N pracowałyśmy intensywnie, teraz jest trochę luźniej. Wszelkie rekordy popularności bije masaż Tsuboki, spróbowały go prawie wszystkie moje stałe klientki. Masaż trwa ok 40 min- potem się odpoczywa przez 10 min, więc zajmuje prawie godzinę. Cena masażu jest tak jak innych - 100 zł i tak już zostanie , mimo że ten masaż różni się od pozostałych.
Dla tych klientów którzy się nie masują jest w gabinecie nowa firma REJUVI. http://www.rejuvi.pl/ którą pracujemy już od października, ale dopiero teraz są widoczne efekty w leczeniu pacjentów trądzikowych, więc mogę o niej pisać z pełnym przekonaniem. Jest to formuła normalizująca anty-androgenne leczenia pryszczy i krost. Łączy w sobie dwa mechanizmy - sterylizację bakteryjną trądzika i powstrzymanie nadmiernej produkcji hormonu męskiego w skórze redukując nadprodukcję tłuszczu.
Sprawa polega na tym, że kosmetologia tak się rozwinęła przez ostatnie lata, że to co pisałam w dziale dotyczącym pryszczy i trądzika- PRZESTAŁO BYC AKTUALNE.
Teraz oczyszczanie czopów łojotokowych sposobem manualnym nie jest konieczne. Zabieg oczyszczania polega na posmarowaniu skóry twarzy odpowiednim preparatem i zaskórniki same się usuwają podczas mycia . KONIEC Z BOLESNYM OCZYSZCZANIEM SKÓRY.
Nie wszystkie zabiegi oczyszczania są przeprowadzane tą metodą, dotyczy ona tylko zabiegów trądzikowych. W pozostałych zabiegach oczyszczania też są postępy, bo właściwie przy pomocy kawitacji i pilingów enzymatycznych można doskonale oczyścić skórę również bezboleśnie i bezśladowo. Daję słowo honoru.
O tym jaką metodę zastosuje się podczas oczyszczania decyduje kosmetyczka po obejrzeniu skóry. Właściwie każdy zabieg jest poprzedzany konsultacją podczas ktorej deydujemy wspólnie o jego rodzaju i cenie.

23 grudnia 2011

Zyczenia

Czas przed świąteczny był pełen ciekawych zdarzeń, dużo zabiegów, miłych wizyt w gabinecie moich stałych klientek , które przyjeżdzają do Warszawy raz, czy dwa razy w roku. Są też i takie osoby, które chodzą do kosmetyczki tylko raz w roku, właśnie przed świętami mimo że mieszkają niedaleko. Ponieważ prowadzę gabinet już 20 lat, więc towarzyszę takim paniom właściwie życia.
Mogła bym napisać książkę o swoich klientkach i ich życiu bo nikt nie jest w stanie wymyślić takich historii jakie pisze samo życie, ale chyba dopiero wtedy jak będę na emeryturze.
Do gabinetu przychodzą tez i nowe osoby i większość z nich zostaje w Mimi na stałe, bardzo to mnie cieszy. Są tez i osoby przypadkowe, takie które jak meteor przemkną przypadkiem na jakąś hennę, czy makijaż i pędzą dalej, próbować czy w innym miejscu ktoś może je odmłodzić, albo odmienić , czy tez spełnic oczekiwania oparte na reklamie kosmetyków.

Wszystkim moim klientkom z okazji Swiąt Bożego Narodzenia życzę zdrowia, miłości, piękna ciała i duszy, życia w zgodzie ze sobą, kolędowania wśród przyjaciół , jasnej gwiazdki na niebie, smacznych potraw wigilijnych i przede wszystkim niezwykłych cudów i radości w życiu.

16 grudnia 2011

Piękniejsze Życie




Moim wolontariatem jest udział w warsztatach Piękniejsze Zycie. Celem programu jest pomoc kobietom dotkniętym chorobą nowotworową, w pielęgnacji skóry i uczymy panie makijażu podczas choroby. Po zakończeniu takiego warsztatu uczestniczki dostają od różnych firm kosmetycznych upominki w postaci kosmetyków potrzebnych do wykonania takiego makijażu.


Taką charytatywną pomocą służą też inne organizacje. Akademia Walki z Rakiem zaprosiła mnie na początku roku na cykl wykładów o kosmetyce leczniczej. Bardzo miło wspominam te spotkania. Każda kobieta, bez względu na sytuację w której się znajduje , zachowuje swoją kobiecość i chęć podobania się.


W listopadzie, ta sama akademia sprezentowała swoim uczestniczkom wizyty w moim gabinecie. Wspaniały pomysł ! Przez kilka tygodni przyjeżdżały do mnie kobiety zmagające się z chorobą. Niektóre z nich były po raz pierwszy u kosmetyczki, inne były bardzo dawno, zapomniały już jak to jest zrobić sobie makijaż, hennę, wyjść z gładką, jasną, zdrową cerą. Było to dla mnie wspaniałe doświadczenie, nie do opisania. Sprawiło mi ogromnie dużo radości. Przychodziła do gabinetu kobieta zniszczona koszmarną chorobą, smutna i zrezygnowana, a wychodziła uśmiechnięta, szczęśliwa, zupełnie inny człowiek! Niewiarygodnie się zmieniały po zabiegach upiekszających. Wspaniałe uczucie, to był dla mnie taki gwiazdkowy upominek od losu.

4 grudnia 2011

Masaż Tsuboki




Jestem zafascynowana masażem Tsuboki. Jak tylko mam okazję to proponuję go klientkom. Podczas każdego masażu który wykonuję w czasie zabiegu, uwzględniam punkty na twarzy odpowiadające poszczególnym narządom wewnętrznym, ale podczas Tsuboki można poświęcić temu więcej czasu i tym samym jest lepszy efekt.


Poza tym zaczyna się okres przedświąteczny i mamy dużo pracy. Odmładzam skórę bardzo miłej klientce z Teksasu, która ma zniszczoną cerę i to bardzo. Jak przyszła do mnie z tą sprawą, to przez długą chwilę nie mogłam się zdecydować jakie zabiegi będziemy robiły, które będą najlepsze. Przede wszystkim powinna to być seria zabiegów z jednym kosmetykiem aplikowanym w odpowiednich odstępach czasu.


Kosmetyka pielęgnacyjna charakteryzuje się tym, że wymaga czasu, żeby efekty były widoczne i długotrwałe. Często jest tak, że przychodzi do mnie klientka, jak np ostatnio moja czytelniczka bloga (!) z prośbą o wyrównanie pigmentu na twarzy i zlikwidowanie ciemnych, posłonecznych plam. Zapropnowałam 6 zabiegów kwasem migdałowym. Pani się zgodziła ale....przyszła tylko na 3 zabiegi i zniknęła. Gdyby mi powiedziała, ze może zrobić tylko 1, lub 2 zabiegi, zaproponowała bym inny zabieg o podobnym działaniu wybielającym, też skuteczny. A tak, to efekt nie wielki i może ta klientka myśli sobie, że kwas migdałowy nie działa, a to nie prawda bo działa świetnie tylko wymaga 6- 8 zabiegów akurat w jej przypadku.


Wracając do zabiegów odmładzających, zdecydowałam się na serię zabiegów z kompresami transdermalnymi Cosmitaly, wzmocnionych mezoterapią bezigłową i stymulacją mięśni. Jesteśmy już po 5 zabiegach i efekt jest fantastyczny! Najgorzej wyszły miejsca okolic oczu, ale te zmarszczki mimiczne są wciąż pogłębiane serdecznym i szerokim uśmiechem ich właścicielki.

24 listopada 2011

Masaż Tsuboki.

Nauczyłam się nowego masażu. TSUBOKI . To wyjątkowy , poprawiający wygląd i doskonale relaksujący masaż punktów młodości - specyficznych miejsc w obrębie twarzy, głowy, szyi i karku, których uciskanie poprawia stan energetyczny organizmu, stymuluje i odmładza wygląd.
Tsubo = punkt akupresury
Ki = energia która płynie przez meridiany. Autorką masażu jest Anne Parry, brytyjska terapeutka. Wielką zaletą Tsuboki jest to, że może poprawić wygląd twarzy poprzez pracę zarówno na powierzchniowych, jak i na głębokich mięśniach w obrębie skóry. Również poprzez pracę na 8 z 14 głównych meridianów ciała, wpływamy na równowagę zdrowotna osoby. Tam, gdzie jest nie zbilansowana energia Ki , objawia się to na twarzy, więc jeśli zrównoważymy energię i sprawimy, że będzie prawidłowo przepływać , twarz w naturalny sposób będzie promienna w wyglądzie. Może właśnie dlatego po doświadczeniu masażu twarzy Tsuboki, wielu klientów ma wrażenie że skorzystało z masażu całego ciała. Kiedy pracujemy na punktach leżących na konkretnym meridianie wpływamy na przepływ energii przez cały meridian. Masaż działa wielopoziomowo. Zdrowie i uroda wygrywają wspólnie. Stymulacja punktów aktywuje mięśnie twarzy, co wzmacnia przepływ energii Ki i krwi do twarzy - to naturalny lifting twarzy!

W poniedziałek wypróbowałam swoje umiejętności na pierwszej klientce i miałam kłopot...nie chciała wstać z fotela! Więc masaż mimo ze trwa 40 min, trzeba na niego zarezerwować co najmniej godzinę. Można zakończyć Tsuboki nakładaniem jakiejś maski, ale tak naprawdę nie jest to konieczne bo robię ten masaż na olejek witaminowy, na zakończenie dokładam go trochę i wystarczy. Działanie masażu jest głębokie i zupełnie wystarczające dla poprawienia wyglądu twarzy.
orchid-right