Sezon urlopowy jest bardzo męczący, taki nierówny w pogodzie i w zapisach. W jednym tygodniu jest bardzo dużo pracy a kilka dni potem robią się luki i czekamy na klientkę 2, 3 godziny. Monia jeszcze na urlopie ja pracuję z dwiema fajnymi uczennicami ze szkoły kosmetycznej pani Jaroszewskiej. Jedna z nich, Marta, zadała mi pytanie czy dlatego kosmetyczki mają ładne cery bo używają profesjonalnych kosmetyków? Rozgadałam się na 2 godziny! Starałam się wyjaśnić różnicę pomiędzy kosmetykami profesjonalnymi, a tymi do pielęgnacji domowej. Pisałam już na ten temat na blogu, ale jeszcze dodam kilka słów.
I jedne i drugie kosmetyki są dobre i działające, ale pod warunkiem, że są dobrze dobrane do cery. A to może najlepiej zrobić kosmetyczka. Kosmetyki profesjonalne są mocniejsze, zawierają więcej składników aktywnych, ponieważ są przeznaczone do używania w odstępach czasowych podczas zabiegów w gabinetach. Kosmetyki do pielęgnacji domowej są słabsze bo stosuje się je codziennie.
Podczas zabiegu, który trwa godzinę lub dłużej, skóra powoli jest przygotowywana na działanie tych składników zawartych w kosmetykach. Obniża się jej pH, stosuje okluzję i inne metody, aby pokonać naturalną barierę ochronną. Do zabiegu kosmetycznego używa się też różnych urządzeń kosmetycznych, które wspomagają działanie nałożonych preparatów na skórę. Dlatego ja też często kładę się na fotel do mojej kosmetyczki na zabiegi mimo że używam bardzo dobrych kosmetyków na co dzień.
27 lipca 2010
23 lipca 2010
Maska ze złota
Kategorie:
zabiegi

Pomimo upałów pracujemy. Dostawa nowych kompresów prof Calli już jest w gabinecie i mam zapełnioną nimi całą szafkę. Natomiast jestem teraz pod wrażeniem złotego zabiegu firmy Synesis. Wciąż dokupuję nowe opakowania złota i oklejam klientki prawie na siłę, hiiii jakoś nie protestują zbyt mocno.Teraz w czasie tych wysokich temperatur nie używam wapozonu, nie używam pilingów kwasowych, ani masek liftingujących żelowych więc możliwości dotarcia w głąb skóry mam mocno ograniczone. Złoto położone na twarzy, przy pomocy zjawiska okluzji, rozszerza połączenia komórek i jony ze złota mogą przeniknąć głębiej. Jest uczucie przyjemnego ciepełka i dobry odpoczynek w czasie wklepywania złota na koniec zabiegu. Czasami dodaję do tego stymulację prądem interferencyjnym działającym na mięśnie głębokie.
Najlepszy krem nie zastąpi takiego profesjonalnego zabiegu, efekt jest doskonały. W końcu po to się chodzi do kosmetyczki. Nawet w taki upał.
9 lipca 2010
Zabiegi na letnie dni
Kategorie:
zabiegi
Napisałam wczoraj o profesorze Cali , a dziś dostałam potwierdzenie mojego zamówienia na kompresy. Niedługo dostanę kompresy i maski kosmetyczne do regeneracji skóry po lecie. Najważniejsze będą zabiegi na dekolt. Zawsze najbardziej opalony, bo nie ma tam tkanki tłuszczowej , jest w lecie odkryty, robią się tam różne przebarwienia i zmarszczki pomiędzy piersiami. Dostanę też plasterki pod oczy, tym razem oprócz przeciwzmarszczkowych , będą na worki pod oczami i sińce. Plasterków pod oczy zamówiłam bardzo dużo, więc będzie można kupić do pielęgnacji domowej. Taka kuracja okolic pod oczami przez 6 dni daje zadziwiające efekty.
Zwykle położenie jednorazowe likwiduje zmarszczki i wtedy klientki zostawiają taki plasterek "na okazję" zamiast zastosować kurację. Okazja nie trafia się przez kilka miesięcy i plasterki leżą niewykorzystane, a worki pod oczami robią się nadal. Zabiegi z kompresami profesora są silnie działające przez kilka dni po zabiegu. Nazywają się transdermalne ponieważ przez odpowiednio przygotowaną skórę przenikają głęboko w głąb naskórka. Teraz w czasie upałów przeważają w gabinecie zabiegi przy pomocy kompresów transdermalnych. Nie wymagają używania wapozonu i są przyjemnie chłodne na skórze, doskonale uzupełniaja ilość wody w skórze utraconej podczas wysokiej temperatury dnia.
Jeszcze taka ciekawostka na upalne dni- są do sprzedania w gabinecie płyny nawilżające o ziołowym składzie. Takie popularne, rozreklamowane są wody termalne w aerozolu, a te płyny oprócz wody są wzbogacone wyciągiem z różnych ziół i o zapachu kwiatów, bardzo przyjemne. Mogą z powodzeniem zastąpić używanie kremu w ciągu dnia. Są produkcji polskiej firmy Fitomed.
http://www.fitomed.pl/7 lipca 2010
Klientka z daleka
Kategorie:
Różne
Tak mnie wzruszyła dzisiaj klientka, która przyjechała do gabinetu z Kabat, że myślę o niej cały dzień. Teraz w Warszawie jest fatalnie z komunikacją i jechanie do gabinetu kosmetycznego na drugi koniec miasta, kiedy obok jest mnóstwo gabinetów kosmetycznych różnego rodzaju wymaga jakiś wyjątkowych powodów. Prowadzę gabinet 20 lat i w tym czasie zaprzyjazniłam się z wieloma klientkami, rozumiem, że one wizytę w gabinecie łączą ze spotkaniem ze mną i jest fajnie. Ale ta klientka była dawno, raczej rzadko chodzi do mnie, więc spytałam dlaczego tak daleko jezdzi do kosmetyczki. Jej odpowiedz bardzo mnie zaskoczyła. Zacznę od początku -
Moim autorytetem kosmetycznym jest profesor Romano Cali , a wzorem kosmetyki - Italia, stamtąd przywożę wiele nowości, kosmetyki, podoba mi się zasada upiększania twarzy podczas wizyty w gabinecie i stosuję się do tych zasad - zawsze. To znaczy tak -wychodząc od kosmetyczki powinno się wyglądać lepiej niż przed wizytą. Są teraz takie sposoby kosmetyki profesjonalnej, żeby cera wyglądała lepiej po zabiegu niż przed, inaczej jaki jest sens chodzenia do kosmetyczki? Jeśli idzie się do gabinetu w piątek, żeby wyleczyć pozostałości po kosmetyczce przez 3 dni to jest to nieporozumienie, a podobno tak się dzieje w wielu polskich gabinetach. Czasami klientka moja po zabiegu prosi żeby nie pudrować twarzy " niech skóra oddycha" . Tłumaczę wtedy, że puder który używam po zabiegu spełnia rolę ochronną i leczniczą dla skóry, pomijając względy estetyczne. Jak kobieta wychodzi na ulicę z twarzą świeżo po zabiegu i przejeżdzający samochód dmuchnie spalinami, to jest to bardziej szkodliwe, niż puder z pyłkiem ryżowym i minerałami. Czepek ochronny na włosy powinien być tak założony, żeby ochraniał włosy, fryzura ma być taka jak przed zabiegiem, a czasami przy pomocy lokówek, lepsza. Nie może być zatłuszczonej szyi, ani błyszczącej po kremie twarzy. Dotyczy to również mężczyzn, przywożę dla nich z Włoch specjalny, bezbarwny puder na zakończenie zabiegu. Twarz po nim jest matowa, jasna i pięknie pachnie. Jednym słowem, po zabiegu kosmetycznym śmiało można iść do pracy czy na spotkanie. Jest jeszcze jedna rzecz, której nauczyłam się we Włoszech - twarzy przy zabiegu nie powinno się traktować jako całości, należy zwrócić uwagę na jej słabe punkty i im poświęcić szczególną uwagę. Np. jeśli na górnej wardze jest dużo zmarszczek, to właśnie na to miejsce kładę kompres , albo odpowiednią maskę i to miejsce jest podczas masażu mocniej stymulowane. Inna skóra jest na czole, inna na policzkach, pod oczami, czy na szyi. Różnią się ilością gruczołów łojowych i potowych, grubością tkanki tłuszczowej. Na każde z tych miejsc są odpowiednie kosmetyki. Ponieważ pracuję tak już od bardzo dawna, jest to dla mnie oczywiste i nie informuję klientek o tym podczas zabiegu.
Ta pani o której pisałam na początku postu......zwróciła na to uwagę sama i dlatego jezdzi do Mimi przez pół miasta. Bardzo to było miłe.
Moim autorytetem kosmetycznym jest profesor Romano Cali , a wzorem kosmetyki - Italia, stamtąd przywożę wiele nowości, kosmetyki, podoba mi się zasada upiększania twarzy podczas wizyty w gabinecie i stosuję się do tych zasad - zawsze. To znaczy tak -wychodząc od kosmetyczki powinno się wyglądać lepiej niż przed wizytą. Są teraz takie sposoby kosmetyki profesjonalnej, żeby cera wyglądała lepiej po zabiegu niż przed, inaczej jaki jest sens chodzenia do kosmetyczki? Jeśli idzie się do gabinetu w piątek, żeby wyleczyć pozostałości po kosmetyczce przez 3 dni to jest to nieporozumienie, a podobno tak się dzieje w wielu polskich gabinetach. Czasami klientka moja po zabiegu prosi żeby nie pudrować twarzy " niech skóra oddycha" . Tłumaczę wtedy, że puder który używam po zabiegu spełnia rolę ochronną i leczniczą dla skóry, pomijając względy estetyczne. Jak kobieta wychodzi na ulicę z twarzą świeżo po zabiegu i przejeżdzający samochód dmuchnie spalinami, to jest to bardziej szkodliwe, niż puder z pyłkiem ryżowym i minerałami. Czepek ochronny na włosy powinien być tak założony, żeby ochraniał włosy, fryzura ma być taka jak przed zabiegiem, a czasami przy pomocy lokówek, lepsza. Nie może być zatłuszczonej szyi, ani błyszczącej po kremie twarzy. Dotyczy to również mężczyzn, przywożę dla nich z Włoch specjalny, bezbarwny puder na zakończenie zabiegu. Twarz po nim jest matowa, jasna i pięknie pachnie. Jednym słowem, po zabiegu kosmetycznym śmiało można iść do pracy czy na spotkanie. Jest jeszcze jedna rzecz, której nauczyłam się we Włoszech - twarzy przy zabiegu nie powinno się traktować jako całości, należy zwrócić uwagę na jej słabe punkty i im poświęcić szczególną uwagę. Np. jeśli na górnej wardze jest dużo zmarszczek, to właśnie na to miejsce kładę kompres , albo odpowiednią maskę i to miejsce jest podczas masażu mocniej stymulowane. Inna skóra jest na czole, inna na policzkach, pod oczami, czy na szyi. Różnią się ilością gruczołów łojowych i potowych, grubością tkanki tłuszczowej. Na każde z tych miejsc są odpowiednie kosmetyki. Ponieważ pracuję tak już od bardzo dawna, jest to dla mnie oczywiste i nie informuję klientek o tym podczas zabiegu.
Ta pani o której pisałam na początku postu......zwróciła na to uwagę sama i dlatego jezdzi do Mimi przez pół miasta. Bardzo to było miłe.
30 czerwca 2010
Zabieg ze złotem
Kategorie:
zabiegi
W niedzielę 28 czerwca gościły u nas kosmetyczki zaproszone przez Laboratorium Synesis i pokazywałyśmy im, ja i Monika, nowy zabieg z 24karatowym złotem. Niestety popsuł mi się aparat fotograficzny i nie mam zdjęć z tego przyjemnego wydarzenia . Ale w wyniku tego spotkania, od poniedziałku jest juz oficjalnie w gabinecie nowy, złoty zabieg.
Właściwości złota były wykorzystywane w kosmetyce od dawna, ale złoto w postaci pyłu było dodatkiem do innych cennych składników, tak jak np. w kompresach profesora Calli o których już pisałam. Zabieg Synesis jest wykonywany cieniutkimi płatkami czystego, 24 karatowego złota. Skóra musi być odpowiednio przygotowana, żeby jony złota mogły dostać się głębiej do żywego naskórka. To zjawisko ma za zadanie zregenerować skórę, przedłużyć żywotność komórek. Po zakończeniu zabiegu, jony zostają na dłużej i cały czas pracują na korzyść urody.
We wtorek robiłam już ten złoty zabieg pani Magdzie. Ma skórę bardzo wrażliwą, z początkami trądziku różowatego. Zaczęło się nie dobrze, bo przy zdejmowaniu henny z rzęs, trochę dostało się do oka i okropnie szczypało. Bardzo rzadko to się zdarza, ale się zdarza niestety! Henna szczypie, oko jest potem obolałe, koszmar. Mam nadzieję, że masaż punktowy, który zrobiłam na zakończenie zabiegu wynagrodził pani Magdzie te cierpienia.
Złote płatki wklepuje się w skórę oliwką arganową z witaminą A i C.
Właściwości złota były wykorzystywane w kosmetyce od dawna, ale złoto w postaci pyłu było dodatkiem do innych cennych składników, tak jak np. w kompresach profesora Calli o których już pisałam. Zabieg Synesis jest wykonywany cieniutkimi płatkami czystego, 24 karatowego złota. Skóra musi być odpowiednio przygotowana, żeby jony złota mogły dostać się głębiej do żywego naskórka. To zjawisko ma za zadanie zregenerować skórę, przedłużyć żywotność komórek. Po zakończeniu zabiegu, jony zostają na dłużej i cały czas pracują na korzyść urody.
We wtorek robiłam już ten złoty zabieg pani Magdzie. Ma skórę bardzo wrażliwą, z początkami trądziku różowatego. Zaczęło się nie dobrze, bo przy zdejmowaniu henny z rzęs, trochę dostało się do oka i okropnie szczypało. Bardzo rzadko to się zdarza, ale się zdarza niestety! Henna szczypie, oko jest potem obolałe, koszmar. Mam nadzieję, że masaż punktowy, który zrobiłam na zakończenie zabiegu wynagrodził pani Magdzie te cierpienia.
Złote płatki wklepuje się w skórę oliwką arganową z witaminą A i C.
1 czerwca 2010
Glinka Marokańska
Kategorie:
Różne
Jadę na zasłużony urlop na cały miesiąc. Zostaje Monia, która już szykuje dla Was fotele na fajne wakacyjne zabiegi. Zostawiam wypróbowaną glinkę marokańską z którą jest zabieg letni - promocyjny! Rzadko są u nas w gabinecie zabiegi promocyjne, ponieważ ceny są bardzo dobre, uczciwe i regulowane ceną kosmetyków. Omawiamy cenę zabiegu zaraz na początku wizyty klientki. Zabieg promocyjny jest wtedy, kiedy ja dostanę jakiś kosmetyk od firmy w cenie promocyjnej- mniejszej niż przewidywana jego ostateczna cena rynkowa. Robię wtedy taki zabieg również w cenie niższej niż jego wartość pózniejsza. Takim zbiegiem na lato jest detoksykujący zabieg z argiloterapii GLINKA MAROKAŃSKA . Nadaje się dla każdej skóry, ponieważ każda skóra wymaga oczyszczenia z toksyn, lekkiego złuszczenia obumarłych komórek naskórka, odżywienia minerałami przyjaznymi dla organizmu. W Maroku jest ten kosmetyk używany od stuleci, a ponieważ u nas " lato " to taki dalekowschodni orientalny zabieg będzie w sam raz! Można dodać do rozrobionej glinki troszkę oliwki z olejkiem arganowym i wtedy będzie natłuszczała opaloną słońcem skórę.
22 maja 2010
Derma Ruga Jetting
Kategorie:
Derma Ruga Jetting
Zabieg derma Ruga Jetting też wzbudza zaniepokojenie wśród klientek, które go nie znają.
Wczoraj była na DRJ nowa klientka- bardzo miła - cieszę się, że trafiła Pani do nas , mam nadzieję że dołączy Pani do naszego "Klubu Mimi" - Pytała mnie Pani skąd wziął się ten zabieg w gabinecie, skoro jest tak mało znany?
DRJ przywiozłam do Mimi już 10 lat temu! Moja przyjaciółka Ania znalazła DRJ w Monachium i telefonicznie starała się mi opowiedzieć na czy polega. Nie mogłam zrozumieć i zadawałam wciąż te same pytania, które teraz słyszę od klientek - ale co się wstrzykuje tą igłą? Czy jest bezpieczny, czy nie boli, czy są ślady?! Ania nie dawała za wygraną i postanowiła pokazać mi DRJ. Nie było to takie proste, bo żeby zobaczyć zabieg musiała bym pojechać do Monachium i poddać się bardzo kosztownemu zabiegowi o którym NIC nie wiedziałam i którego nie rozumiałam. Los nam sprzyjał, bo jedna z kosmetyczek, mistrzyni reskiningu, była z pochodzenia Polką i odwiedzała czasami rodzinę we Wrocławiu. Ania tak dopilnowała sprawę, że któregoś dnia wsiadłyśmy do pociągu do Wrocławia i pojechałyśmy zrobić sobie DRJ! Dzień pełen wrażeń! Ja po powrocie nie mogłam przestać myśleć o DRJ i koniecznie musiałam ściągnąć ją do Polski. Nie było to proste, ogromna bariera cenowa wtedy uniemożliwiała skorzystanie z takiego szkolenia. Ale w końcu, po długich rozmowach i pertraktacjach Margarette Turski przyjechała do Polski żeby wyszkolić kosmetyczki w reskiningu ! I mnie też.
Szkolenia odbywają się w moim gabinecie raz w roku i przez te 10 lat wyszkoliłyśmy 14 kosmetyczek w Polsce. Nie każdy może wykonywać DRJ, potrzebne są zdolności manualne i doskonała znajomość fizjologii skóry. Szkolenia są w dalszym ciągu bardzo drogie, ale tańsze niż w innych krajach, więc korzystają z nich też kosmetyczki z zagranicy ponieważ DRJ jest tam coraz bardziej popularnym zabiegiem . Przede wszystkim - bezpiecznym! Nic się nie wstrzykuje, pracuję tylko cieniutką igiełką, którą w określony sposób stymuluję włókienka kolagenowe podtrzymujące naskórek. Pomiędzy skórą właściwą a naskórkiem wytwarza się mikrotrauma, którą skóra sama wypełnia. Zabieg wykonywany jest na zmarszczce liniowej, np na czole, i zmarszczka - spłyca się i znika. Ślady po zabiegu są mało widoczne tylko przez kilka dni.
Bardzo lubię wykonywać DRJ, ma on w gabinecie swoje stałe fanki, które serdecznie pozdrawiam!
Wczoraj była na DRJ nowa klientka- bardzo miła - cieszę się, że trafiła Pani do nas , mam nadzieję że dołączy Pani do naszego "Klubu Mimi" - Pytała mnie Pani skąd wziął się ten zabieg w gabinecie, skoro jest tak mało znany?
DRJ przywiozłam do Mimi już 10 lat temu! Moja przyjaciółka Ania znalazła DRJ w Monachium i telefonicznie starała się mi opowiedzieć na czy polega. Nie mogłam zrozumieć i zadawałam wciąż te same pytania, które teraz słyszę od klientek - ale co się wstrzykuje tą igłą? Czy jest bezpieczny, czy nie boli, czy są ślady?! Ania nie dawała za wygraną i postanowiła pokazać mi DRJ. Nie było to takie proste, bo żeby zobaczyć zabieg musiała bym pojechać do Monachium i poddać się bardzo kosztownemu zabiegowi o którym NIC nie wiedziałam i którego nie rozumiałam. Los nam sprzyjał, bo jedna z kosmetyczek, mistrzyni reskiningu, była z pochodzenia Polką i odwiedzała czasami rodzinę we Wrocławiu. Ania tak dopilnowała sprawę, że któregoś dnia wsiadłyśmy do pociągu do Wrocławia i pojechałyśmy zrobić sobie DRJ! Dzień pełen wrażeń! Ja po powrocie nie mogłam przestać myśleć o DRJ i koniecznie musiałam ściągnąć ją do Polski. Nie było to proste, ogromna bariera cenowa wtedy uniemożliwiała skorzystanie z takiego szkolenia. Ale w końcu, po długich rozmowach i pertraktacjach Margarette Turski przyjechała do Polski żeby wyszkolić kosmetyczki w reskiningu ! I mnie też.
Szkolenia odbywają się w moim gabinecie raz w roku i przez te 10 lat wyszkoliłyśmy 14 kosmetyczek w Polsce. Nie każdy może wykonywać DRJ, potrzebne są zdolności manualne i doskonała znajomość fizjologii skóry. Szkolenia są w dalszym ciągu bardzo drogie, ale tańsze niż w innych krajach, więc korzystają z nich też kosmetyczki z zagranicy ponieważ DRJ jest tam coraz bardziej popularnym zabiegiem . Przede wszystkim - bezpiecznym! Nic się nie wstrzykuje, pracuję tylko cieniutką igiełką, którą w określony sposób stymuluję włókienka kolagenowe podtrzymujące naskórek. Pomiędzy skórą właściwą a naskórkiem wytwarza się mikrotrauma, którą skóra sama wypełnia. Zabieg wykonywany jest na zmarszczce liniowej, np na czole, i zmarszczka - spłyca się i znika. Ślady po zabiegu są mało widoczne tylko przez kilka dni.
Bardzo lubię wykonywać DRJ, ma on w gabinecie swoje stałe fanki, które serdecznie pozdrawiam!
20 maja 2010
Kwasy AHA
Kategorie:
Różne

Są w gabinecie takie zabiegi, które wzbudzają niepokój u klientek to kwasy i derma ruga jetting.
Nie ma się czego bać, oba są bezpieczne i bardzo upiększające. Pracujemy kwasami Synesis i jest to koktajl pozyskiwany ze skoncentrowanych ekstraktów z marakui, cytryny, winogron i ananasa.
Maja tylko 8% i spełniają rolę doskonałego pilingu jednocześnie nawilżającego skórę. Nie ma żadnych podrażnień, zaczerwienienia, ani pieczenia. Jak zmywam ten koktajl to skóra jest jednolita w kolorze, rozjaśniona, bardzo napięta i gładka. Można robić sam taki piling, albo połączyć z masażem lub odpowiednią maską.
Drugi koktajl AHA jest oparty na kwasie mlekowym, winowym i glikolowym. Jest mocniejszy, ma 30% i jest już samodzielnym zabiegiem profesjonalnym, po prostu nie potrzeba już nic do niego dodawać, złuszcza delikatnie naskórek, nawilża, pobudza komórki do odnowy. Najlepsze efekty uzyskuje się po 4 zabiegach, ale można i 6, albo 8 w odstępie tygodnia, zależy od rodzaju skóry.
Dzisiaj robiłam ten zabieg pani doktor po dyżurze, ale nie dałam się wyspać bo kwasy nakłada się na 10 min, potem zmywa, nakłada się neutralizator, po kilku min zmywa, potem tonik pH7.6 . trochę oliwki z kiełków pszenicy i...już koniec. Krótko i bezboleśnie.
Jedne i drugie kwasy AHA nadają się dla każdej skóry i każdego wieku, po prostu upiększają. Zwężąją pory, rozjaśniają przebarwienia, regulują pracę gruczołów łojowych, stymulują komórki do wzrostu, zwiększają produkcję kolagenu w skórze.
16 maja 2010
Piling twarzy
Kategorie:
Różne
Dzwoniła do nas klientka skierowana przez lekarza na piling azjatycki t. zw. Green Peel. Jest to zawsze kłopot - lekarz zaleci, a kosmetyczka powinna wykonać, ale nie zawsze na to się zgadzamy.
Nasz gabinet znany jest z tego, że wykonujemy zabiegi, które są dla klientki najodpowiedniejsze i prowadzą do poprawienia stanu skóry, a nie takie, o jakich czyta się w prasie w reklamach. Lekarze też wiele zabiegów kosmetycznych znają z prasy i reklamy, a nie z praktyki własnej szczególnie ci, którzy nie mają własnej praktyki kosmetycznej. Lekarz zna się świetnie na leczeniu, a mniej na upiększaniu i kosmetyce bo nie jest to jego specjalność.
Czasami zdarza się, że klientka przekonana o skuteczności właśnie tego zabiegu o którym czytała że działa cuda, idzie do innego gabinetu i ma tą usługę wykonaną. Tak jest właśnie z pilingami. Jest ich na rynku ogromna ilość i jak sama nazwa wskazuje, złuszczają naskórek w mniejszym lub większym stopniu, ale nie wymieniają skóry na nową. Natomiast w reklamach często jest obiecane, że po takim zabiegu znikną wszystkie kłopoty ze skórą. Pracowała u mnie taka kosmetyczka, która była zdania, że jak klientka przychodzi do gabinetu i prosi o zabieg np dermabrazji to trzeba go wykonać, a nie przekonywać, że dla niej się nie nadaje. I był konflikt w gabinecie, bo ja mówiłam klientce, że dermabrazja tylko jej narobi śladów, a ona szła do mojej kosmetyczki i miała zrobioną. Ciężko nam się pracowało, bo ta kosmetyczka chciała " zarabiać pieniądze" a ja nie mogłam sobie pozwolić na utratę zaufania u moich stałych klientek wmawiając im zabiegi, które były im nie potrzebne, albo nie przynosiły żadnych rezultatów.Pamiętam taki zabieg odchudzania aparatem, robił siniaki, które miały likwidować tkankę tłuszczową, koszmar!
Reklamę miał w każdym piśmie i dziewczyny wciąż o niego pytały. Miałyśmy go krótko w gabinecie, ale szybko pozbyłam się i aparatu i kosmetyczki.
Oczywiście, że kobiety chcą spróbować różnych nowych zabiegów i nie obrażam się jeśli idą w tym celu do innego gabinetu. Zwykle potem wracają żeby opowiedzieć wrażenia, albo leczyć skutki eksperymentu.
Tej klientce, która pytała o Green Peel zrobiła Monika Asmopeel i wyszło rewelacyjnie!
Nasz gabinet znany jest z tego, że wykonujemy zabiegi, które są dla klientki najodpowiedniejsze i prowadzą do poprawienia stanu skóry, a nie takie, o jakich czyta się w prasie w reklamach. Lekarze też wiele zabiegów kosmetycznych znają z prasy i reklamy, a nie z praktyki własnej szczególnie ci, którzy nie mają własnej praktyki kosmetycznej. Lekarz zna się świetnie na leczeniu, a mniej na upiększaniu i kosmetyce bo nie jest to jego specjalność.
Czasami zdarza się, że klientka przekonana o skuteczności właśnie tego zabiegu o którym czytała że działa cuda, idzie do innego gabinetu i ma tą usługę wykonaną. Tak jest właśnie z pilingami. Jest ich na rynku ogromna ilość i jak sama nazwa wskazuje, złuszczają naskórek w mniejszym lub większym stopniu, ale nie wymieniają skóry na nową. Natomiast w reklamach często jest obiecane, że po takim zabiegu znikną wszystkie kłopoty ze skórą. Pracowała u mnie taka kosmetyczka, która była zdania, że jak klientka przychodzi do gabinetu i prosi o zabieg np dermabrazji to trzeba go wykonać, a nie przekonywać, że dla niej się nie nadaje. I był konflikt w gabinecie, bo ja mówiłam klientce, że dermabrazja tylko jej narobi śladów, a ona szła do mojej kosmetyczki i miała zrobioną. Ciężko nam się pracowało, bo ta kosmetyczka chciała " zarabiać pieniądze" a ja nie mogłam sobie pozwolić na utratę zaufania u moich stałych klientek wmawiając im zabiegi, które były im nie potrzebne, albo nie przynosiły żadnych rezultatów.Pamiętam taki zabieg odchudzania aparatem, robił siniaki, które miały likwidować tkankę tłuszczową, koszmar!
Reklamę miał w każdym piśmie i dziewczyny wciąż o niego pytały. Miałyśmy go krótko w gabinecie, ale szybko pozbyłam się i aparatu i kosmetyczki.
Oczywiście, że kobiety chcą spróbować różnych nowych zabiegów i nie obrażam się jeśli idą w tym celu do innego gabinetu. Zwykle potem wracają żeby opowiedzieć wrażenia, albo leczyć skutki eksperymentu.
Tej klientce, która pytała o Green Peel zrobiła Monika Asmopeel i wyszło rewelacyjnie!
3 maja 2010
Monika Kamińska
Kategorie:
Różne
Żegnam Sylwię Kozłowską w kwietniu, a w maju witam Monikę Kamińską. Monika jest doświadczoną kosmetyczką ze stażem pracy w dwóch dobrych gabinetach. Pracowała w hotelu Mariot, gdzie zdobyła doskonałe umiejętności pielęgnacji ciała i twarzy i w profesjonalnym gabinecie w Milanówku gdzie te umiejętności doskonaliła. Teraz będzie w Mimi i na pewno będzie gwiazdą gabinetu! Ma wspaniałe ręce, ciepłą energię i dużą wiedzę kosmetyczną. Potrafi robić masaż ciała!
Teraz będzie można w czasie zabiegu na twarzy zrobić sobie masaż pleców i w każdej chwili wpaść na masaż całego ciała. Mamy też zabiegi odchudzające i pojędrniające ciało o których napiszę osobno. Do tej pory masażystka była gościnnie i trzeba było umówić się specjalnie na konkretny dzień, a teraz masaż całego ciała będzie codziennie! Bardzo się z tego cieszę. Monika potrafi robić jeszcze inne ciekawe zabiegi, których ja nie umiem, więc oferta gabinetu będzie poszerzona.
Subskrybuj:
Posty (Atom)