orchid-left

Gabinet Mimi

13 listopada 2019

Maski kosmetyczne

Maski  są najstarszym zabiegiem upiększającym. Do dziś sięgamy po przepisy znane już  starożytnym, np. Maski z błota były wykorzystywane w krajach nadmorskich i tam, gdzie biją zródła termalne. 
  Kiedyś kosmetykę łączono z medycyną, ponieważ dobroczynne działanie masek pomagało leczyć zmiany skórne, bole reumatologiczne, problemy z włosami. 
Współczesna kosmetyka dokładnie przebadała działanie masek, uporządkowała je i stosuje w szerokim zakresie zarówno podczas zabiegów kosmetycznych w gabinecie jak i w czasie pielęgnacji domowej. Nowoczesne maski dają efekty większe niż kremy czy inne preparaty kosmetyczne. Jedne dają efekt natychmiastowy lecz krótkotrwały, po innych efekty są widoczne dopiero po kilkakrotnym zastosowaniu, ale za to są  długotrwałe.  Przeważnie  maski dzieli się na odżywcze i nawilżające, ale nie jest to właściwe ponieważ każda  maska ma działanie odżywcze i nawilżające, na tym polega ich specyfika i właściwa rola w pielęgnacji skóry. Kosmetyczna  maska różni się od kremu tym, że nakłada się ją  grubą warstwą tak, aby tworzyła na skórze okluzję, czyli powłokę otulającą powierzchnie skóry dzięki, której składniki aktywne są w stanie przenikać głębiej- to działanie odżywiające skóre. Jednocześnie  podczas leżenia na skórze maska chroni przed nadmierna utratą wody z naskórka- to działanie nawilżające. Im dłużej leży maska na skórze, tym to działanie jest lepsze. Czas aktywności maski jest zwykle określany przez producenta. 
W zależności od składu, maski  mogą być pobudzające, ściągające, wysuszające, rozpulchniające, przeciwzapalne, upiększające.  
·      Najstarszą maską, stosowana od zawsze w gabinetach kosmetycznych jest maska ziołowa, tak zwana  kataplazma. Jej zastosowanie w zależności od rodzaju  ziół, umożliwia oczyszczenie cery, zlikwidowanie stanów zapalnych, odżywienie. Trudno ją samemu zastosować w domu ze względu na dość skomplikowany proces przygotowania i nałożenia maski, ale warto udać się na taki zabieg ziołowy do gabinetu kosmetycznego.
*W gabinetach kosmetycznych często spotyka się maski algowe. Najczęściej są to sproszkowane algi, które miesza się z aktywatorem lub z wodą i szpatułką nakłada na twarz. Algi są bogactwem składników odżywczych- mikroelementy, związki krzemu, jodu, aminokwasy i witaminy. Są one katalizatorem reakcji życiowych zachodzących w skórze. Maski algowe  są ogólnodostępne, ale nie sa łatwe do zastosowania samemu ponieważ  po rozrobieniu z wodą, mają rzadką konsystencję i należy je kłaść  na twarz w pozycji leżącej. Algi są dobre dla  każdej skóry bez ograniczeń. 

*Ciekawą, chociaż rzadko spotykaną jest maska termiczno-modelująca, rozgrzewająca. Składa się ze specjalnego rodzaju glinki rozgrzewającej się podczas zastygania i wody mineralnej. Na skórę nakłada się dużo tłustego, odżywczego  kremu , pokrywa dokładnie gazą i na takim opatrunku nakłada się bardzo szybko  grubą warstwę glinki  rozrobioną wodą.  Zastygając glinka wytwarza lekkie ciepło, które razem z doskonałą okluzją działają wspaniale na skórę. Modeluje owal twarzy, poprawia koloryt, pojędrnia w sposób widoczny skórę.  Można  ją stosować  nie tylko dla każdej cery ale również na całe ciało w celu pojędrnienia biustu, ramion, brzucha. 
.
*Maska peel-off to maska polimerowa( proteiny, gumy). Nakłada się ją cienką warstwą, a po zaschnięciu ściąga szybkim ruchem w całości razem z obumarłymi komórkami naskórka. Nadaje się dla skór wrażliwych bo zapewnia delikatne oczyszczenie bez działania mechanicznego. Ten rodzaj maski doskonale nadaje się do pielęgnacji domowej. 
*Podobne działanie mają maski proszkowe enzymatyczne. Rozprowadza się je wodą i delikatnie masuje powierzchnie twarzy, a potem zostawia na kilka minut zapewniając im nawilżenie.

*Maski jonowe. To nowość w kosmetyce i w dermatologii. Polegają na działaniu tak zwanych kanałów dyfuzyjnych w naskórku.  Jony pierwiastków przenikają nimi do wnętrza komórek skóry powodując ich  regenerację. 
Maska, zwykle w postaci kremu, zawiera ekstrakty roślinne, minerały, peptydy, po nałożeniu na skórę ściśle przylega do jej powierzchni. Jest to  do tej pory najbardziej skuteczny  lifting  kosmetyczny.    Może być stosowana na różne problemy  skórne.  Łatwo się stosuje i może być do pielęgnacji domowej dla każdej cery.  

*Na zasadzie dyfuzji jonów polega również działanie tak zwanej  złotej maski z 24 karatowego złota. Założeniem tego złotego zabiegu była zdolność przenikania jonów złota właśnie kanałami dyfuzyjnymi do głębiej położonych komórek skóry. Maska ma postać cieniutkich płatków złota, którymi równomiernie należy pokryć całą twarz. Pod złotem wytwarza się ciepło, rozgrzewa skórę, zatrzymuje całkowicie parowanie skóry co nawilża doskonale żywe komórki naskórka, odmładzając je.  Uwolnione pod wpływem ciepła  Jony złota przenikają do komórek naskórka stymulując je do produkcji kolagenu, działają bakteriobójczo w przypadku zmian trądzikowych i dokonują wiele innych pozytywnych  zmian w funkcji skóry.  Po pół godzinie cieniutki płatek można bez problemu usunąć delikatnym masażem. Złoty  zabieg był zaprezentowany w Tokio na targach kosmetyki i od razu zrobił się popularny w wielu krajach i w Polsce. 
 W naszej kosmetyce  płatki z 24 karatowego złota jako pierwsza zrobiła firma Synesis.  Opis zabiegu, wielkość płatków, czystość certyfikowanego złota  były doskonale zgodne z  założeniem zabiegu. Potem weszły na rynek inne firmy i wypaczyły  (Popsuły?) złoty zabieg. Proponowano nie wielkie kawałki złota kładzione np. Na czoło czy policzki i radzono „wmasowanie złota w skórę”. Nie rozumiem jak można wmasować metal w skórę. Ponieważ przy takim założeniu, ze złoto miało być „wmasowywane” efekty nie były widoczne i złota maska  szybko straciła  popularność. Szkoda, ponieważ to efektowny i skuteczny zabieg.
*Maska kolagenowa w płatach to hydrolizat kolagenu różnego pochodzenia, zwykle to kolagen roślinny.  Polega na nałożeniu suchego płata maski i zwilżeniu go płynami aktywującymi. Nadaje się do nawilżania każdego rodzaju cery w warunkach gabinetowy i w domowych. 
*W ofercie detalicznej są maski w płatach z bibuły lub innego materiału nasączone płynnymi składnikami aktywnymi i przeznaczone są do szybkiego poprawienia stanu nawilżenia skóry w warunkach domowych. 

* Innym rodzajem masek w płatach sa profesjonalne transdermalne plastry zabiegowe, które należą do grupy kosmeceutyków. To nowatorskie podejście do korygowania wad urody na całym ciele. Są wykonane ze specjalnego materiału imitującego strukturę tkanki i wyprofilowane tak, aby pasować do różnych partii twarzy i ciała. Są już nasączone gotowymi składnikami aktywnymi, a ilość kosmeceutyku różni się w zależności od jego rodzaju. Maski te różnią się również od siebie substancją bazową,  zawartymi w niej składnikami aktywnymi, a także sposobem ich uwalniania i wprowadzania w głąb skóry. 
Transdermalne przenikanie zostało zagwarantowane przez nośniki, okluzję  i temperaturę ciała. Pod powierzchnią maski następuje pęcznienie  komórek keratyny, które dzielą się na mniejsze tworząc malutkie otworki. Równocześnie składniki  penetrują skórę przez mieszki włosowe powodując rozszerzenie naczyń krwionośnych i wzmożoną produkcję kolagenu. 


6 listopada 2019

Popularne kwasy w zabiegach kosmetycznych

Zabiegi kosmetyczne z kwasami należą dziś do najbardziej znanych i popularnych, natomiast  słowo  „kwas” kojarzy się z czymś żrącym, niebezpiecznym.   Według Wikipedii kwasy to
 – związki chemiczne wykazujące charakter kwasowy, co w zależności od definicji może oznaczać zdolność do:
·       zakwaszania środowiska, tj. obniżania jego pH (definicja Arrheniusa),
·       dostarczania kationów wodorowych (definicja Brønsteda-Lowry’ego),
·       przyjmowania pary elektronowej (definicja Lewisa).
W najprostszym podejściu kwasy są to związki chemiczne zawierające łatwo dysocjujące atomy wodoru. W roztworach wodnych dysocjują one na kation wodorowy i anion reszty kwasowej. Związki chemiczne o właściwościach przeciwnych do kwasowych to zasady.
W kosmetyce najbardziej przydatna ich cecha to*
 zakwaszanie środowiska i obniżanie jego pH.  
Wiemy już, że właściwe pH skóry jest od 4,5 do 6,0 co  chroni organizm przed wnikaniem przez skórę szkodliwych substancji. Obniżając pH  do 1,5 lub  2,0 umożliwiamy penetrowanie składników aktywnych do głębiej położonych warstw skóry, ale jednocześnie  pozbawiamy ją naturalnej ochrony. Dlatego zawsze po zabiegu z kwasami należy to prawidłowe pH przywrócić przy zastosowaniu neutralizatora. 
  Kwasy o odpowiednim stężeniu  osłabiają  jednocześnie wiązania pomiędzy keratynocytami
( żywe komórki naskórka, które przekształcają się w warstwę rogową) i tymi kanalikami składniki odżywcze przenikają do skóry właściwej. W tym wypadku konieczna jest znajomość działania różnych stężeń kwasu, aby je odpowiednio dopasować do rodzaju cery.  
Do najbardziej popularnych kwasów zaliczamy te AHA (alpha hydroxy acit) i BHA (beta hydroxy acit), do tej drugiej grupy zaliczamy tylko kwas salicylowy. 
W grupie AHA jest bardzo dużo kwasów ale  najbardziej aktywny  jest 
*kwas glikolowy ze względu na to, że ma najmniejsze cząsteczki i najłatwiejszą zdolność przenikania. Znany i stosowany w kosmetyce od ponad  20 lat. W zależności od stężenia ma właściwości nawilżające (15%),  złuszczające i pobudzające procesy regeneracyjne w skórze  w większych stężeniach (70%). Można go znaleźć w winogronach, w jabłkach, w trzcinie cukrowej.
 Inne popularne kwasy AHA : 
 azelainowy-   o działaniu przeciwzapalnym i keratolitycznym  ma zastosowanie w zabiegach przeciwtrądzikowych, rozjaśniających. Znajduje się w ziarnach zbóż. 
 mlekowy- obecny jest w skwaśniałym mleku dodaje się go do toników, kremów, nie stosuje się go w zabiegach jako kwas pojedynczy. W mieszankach działa przeciwstarzeniowo.  
 felurowy, znajdziemy go  w liściach i korze drzew iglastych.-działanie nawilżające i przeciwstarzeniowe, pobudza syntezę włókien kolagenowych. Połączony z wit C ma właściwości rozjaśniające. 
Pirogronowy – pozyskiwany z jabłek i sfermentowanych owoców. W kosmetyce wykorzystuje się go do pilingów głębokich ze względu na dobre właściwości przenikania przez mieszki włosowe. Stosuje się ten kwas w terapii przeciwtrądzikowej. 
Migdałowy- ze słodkich migdałów, poprawia koloryt cery, działa złuszczająco. 
Cytrynowy- stosowany głównie do rozjaśniania przebarwień
Kwas salicylowy z grupy BHA pozyskuje się z kory wierzby białej lub sztucznie. Różni się od AHA tym, że rozpuszcza się w tłuszczach co umożliwia mu przenikanie przez warstwę łojową naskórka. Stopień przenikania również zależy od stężenia tego kwasu, alew każdym przypadku  jest to łagodny kwas. 
Doskonałe efekty w pielęgnacji skóry dają mieszanki kwasów o różnych stężeniach z dodatkiem składników łagodzących, nawilżających i  odżywiających.  Przygotowywane są one przez chemików i  dopuszczane do sprzedaży dopiero  po wielu badaniach,  Nie powinno się samemu komponować mieszanek kwasowych.  
Dla skóry suchej, odwodnionej doskonałą mieszanka będzie kwas migdałowy+laktobionowy.
Skóra tłusta, z rozszerzonymi porami – pirogronowy+ salicylowy. 
Skóra z przebarwieniami – cytrynowy+ fitowy.  

Wyższe stężenia przeznaczone są do użytku gabinetowego, a niskie do pielęgnacji domowej. 
Wszystkie preparaty kwasowe mogą wywoływać lekkie podrażnienie lub  reakcję alergiczną, dlatego przed ich zastosowaniem, warto zrobić próbę na niewielkim fragmencie skóry.
Zabiegi kosmetyczne  z użyciem kwasów powinny być przeprowadzane przez kosmetyczkę przeszkoloną w tej dziedzinie, ponieważ dobór odpowiedniego kwasu, czas jego działania na skórę, wymaga podstawowej wiedzy w tej dziedzinie. Trzeba odpowiednio przygotować skórę klientki, a potem zneutralizować działanie kwasu. Nie zawsze efekt działania kosmetyku z mieszanką kwasową jest widoczny od razu ponieważ łuszczenie się naskórka trwa zwykle jeszcze kilka dni po zabiegu. Trzeba wiedzieć jak powinna wyglądać pielęgnacja domowa po zabiegach z kwasami, aby zamierzony efekt był zadawalający. Często kosmetyczki sięgają po wysokie stężenia kwasów nie mając do tego odpowiedniego przygotowania, narażają tym samym klientki na niepożądane efekty uboczne. 
Dobrze, jeśli przed zabiegami kwasowymi klientka używa kosmetyków z niskimi stężeniami  kwasów, które będą stosowane w zabiegach. 
Działanie kwasów na skórę jest bardzo korzystne, jeśli są dobrze dobrane i odpowiednio stosowane. Nie powinno się ich przedawkowywać bo może to doprowadzić do nadmiernego zmniejszenia warstwy rogowej naskórka co nie jest korzystne dla fizjologii skóry. 
Oprócz kwasów AHA i BHA w kosmetyce  leczniczej znajdują zastosowanie kwasy 
huminowe i fulwonowe. Występują one w borowinie i w torfach, mają działanie przeciwzapalne, immunostymulujące, odżywcze. Są popularne szczególnie w kosmetykach uzdrowiskowych zawierających składniki pomagające w problemach z otyłością, z zaburzeniami skórnymi. 
Dopiero od niedawna cieszą się popularnością w kosmetyce kwasy 
laktobionowy i glukonolakton, Sa to kwasy z grupy PHA(polyhydroxy acid). Mają one właściwości wiążące wodę w skórze, pobudzają odnowę komórkową i są to świetne kwasy w profilaktyce przeciwstarzeniowej. Nie są tak ekspansywne jak AHA, więc wymagają systematycznych zabiegów, wtedy przynoszą bardzo dobre rezultaty szczególnie przy problemach z trądzikiem różowatym. 
Pochodną kwasu salicylowego jest   LHA (lipohydroxykwas.) Pokonuje warstwę sebum ze względu na  lipofilność.  Powinien być używany tylko w niskich stężeniach, jednak ze względu na swoje silnie złuszczające właściwości, chętnie sięgają po niego osoby, które „lubią” jak widać działanie kwasu, to znaczy silnie zaczerwienioną skórę i mocne złuszczanie. Dla osób z bliznami potrądzikowymi, z bardzo grubą i tłustą skórą stężenia mogą być większe. Ma on też zastosowanie w kremach dla skóry trądzikowej. 
Panuje przekonanie, że nie powinno używać się kosmetyków z kwasami ani zabiegów, latem. To nie jest prawda.  Wiele z tych kwasów ma właściwości pochłaniające szkodliwe promienie UVB i UVA, zwalcza wolne rodniki powstające w czasie silnej projekcji słonecznej. Większość mieszanek kwasowych mających zastosowanie w kosmetyce i w kremach nie jest światłoczuła, są skomponowane tak, aby właśnie podczas lata dobrze służyły naszej skórze i nie powodowały pogorszenia się jej stanu z powodu wysokich temperatur. 
Przede wszystkim polecam wszystkie pilingi z kwasem askorbinowym(witC),ponieważ ma on właściwości silnie wiążące wodę w naskórku. W połączeniu z kwasem laktobionowym tworzy kosmetyk chroniący skórę przed skutkami promieni słonecznych. 
Kwas mlekowy łagodzi  podrażnienia i zaczerwienienia skóry. 
Kwas migdałowy działa przeciwstarzeniowo. 
Azelainowy jest nie do zastąpienia w walce z trądzikiem różowatym, również w okresie letnim. 
Felurowy-  tak jak poprzednio wymienione kwasy, nie ma działania fototoksycznego i może być stosowany latem. Działa antyrodnikowo. 
Wszystkie kwasy dopuszczone do całorocznego stosowania maja niskie stężenia i nie powodują głębokiego złuszczania. 
Oczywiście nie muszę przypominać, że bezpieczeństwo stosowania kwasów będzie większe jeśli podczas lata będziemy stosować odpowiednią ochronę przeciwsłoneczną, która jest konieczna nawet wtedy, kiedy nie używamy kosmetyków kwasowych. 




18 października 2019

Mikrobiota skóry

Mikrobiom skóry.


Znamy wszyscy powiedzenie- częste mycie skraca życie. Zastanawiamy się  skąd się wzięło to przekonanie, które  od razu kojarzy się z zamiłowaniem do brudu i przykrego zapachu ciała. Bo przecież czysty człowiek to człowiek dokładnie wymyty i  w tym przekonaniu  przemysł kosmetyczny i medycyna  przez wiele lat dostarczali nam środków do dokładnego wyczyszczenia powierzchni ciała. Zasadowe mydła (pH 11,14) i  alkohole, kwasy(pH1,2) to do niedawna podstawowe składniki pielęgnacji ciała.
Pamiętajmy, że  nasza skóra to nie tylko delikatna powierzchnia twarzy, ale również wszystkie fałdki, załamania, okolice intymne, miejsca owłosione, powierzchnie ukryte pod ubraniem i te wystawione na działanie światła. Nie można ich traktować jednakowo bo na  każdym z tych miejsc bytują inne bakterie, drożdżaki, roztocza tworząc na jej powierzchni naturalny mikrobiom. ------Dokładnie, od strony medycznej na temat mikrobiomu znajdziemy tutaj----https://www.youtube.com/watch?v=wMx4Kr1eQYg

Dzisiaj  już wiemy , że  odtworzenie właściwego, kwaśnego pH skóry zajmuje zdrowej skórze od 2 do 6 godzin, a w tym czasie jest ona narażona na zaburzenie właściwego stosunku pomiędzy mikroflorą pożądaną i bezpieczną dla człowieka a tą chorobotwórczą. Namnażanie się bakterii może skutkować np. pojawieniem się przykrego zapachu skóry pod wpływem pocenia. Zamiłowanie do codziennych pryszniców i kąpieli z dodatkiem środków myjących często prowadzi do problemów skórnych ponieważ skóra nie ma  wystarczającej ilości czasu na odtworzenie swojego ochronnego pH. 
Teraz są modne mydła tak zwane ”naturalne” z dodatkiem różnych olei, owszem, one natłuszczają skórę w niewielkim stopniu, ale mimo to wciąż są mydłami o zasadowym odczynie  pH 8 niekorzystnym dla naszej skóry. Mimo to, mydło jest najpopularniejszym i najprzyjemniejszym kosmetykiem do codziennej pielęgnacji, moim ulubionym też, szczególnie po wizycie w sklepie angielskiej, wegańskiej  firmy Lush.  (uk.lush.com).  Różnorodność form, zapachów pokazuje jak bardzo w tym kierunku rozwinął się przemysł kosmetyczny zaczynając drogę od kostki szarego mydła. 
Współczesna kosmetyka zastępuje mydła syntetycznymi środkami do mycia chroniącymi naturalny mikrobiom. Zawierają one sapogeniny pochodzenia roślinnego o właściwościach doskonale usuwających brud, a jednocześnie zachowujących odpowiednie pH. Jeszcze wciąż do tej pory te produkty kosmetyczne nie mają swojej nazwy odróżniającej je od mydeł zasadowych, bo gdyby np. nazywały się detergenty, nikt by ich nie kupował. Najbardziej popularna nazwa to tak zwane- mydła bez mydła. 

W kosmetykach do codziennej pielęgnacji  często pojawiają się aktywne składniki takie jak  probiotyki i prebiotyki, które mają na celu rozwój i wzmocnienie zdrowej mikroflory skóry. 
Terminem „probiotyki” określa się żywe drobnoustroje, które podawane w odpowiednich ilościach wywierają korzystny efekt zdrowotny. Do drobnoustrojów o działaniu probiotycznym należą przede wszystkim bakterie produkujące kwas mlekowy z rodzajów Lactobacillus (np. L. acidophilus, L. casei, L. reuteri, L. rhamnosus) i Bifidobacterium (np. B. animalis). Inne drobnoustroje tradycyjnie zaliczane do probiotyków to drożdżaki Saccharomyces boulardii. Właściwości probiotyków są w znacznej mierze szczepozależne. Każdy ze szczepów wymaga oddzielnych badań w celu określenia jego właściwości probiotycznych i skuteczności w ściśle określonej sytuacji klinicznej. To samo dotyczy dawki. Skuteczność w określonej dawce nie jest wystarczającym dowodem na to, że podobny efekt można osiągnąć, stosując mniejszą dawkę. Żywotność szczepów probiotycznych też nie jest oczywista ponieważ zależy od temperatury, wilgotności czy utlenienia. Tak jak większość bakterii, również i probiotyczne bakterie są bardzo wrażliwe. Producenci preparatów doustnych starają się znaleźć najkorzystniejszą metodę zapewniającą przeżycie bakterii w przewodzie pokarmowym, jednak nie jest to łatwe i brakuje nam badań potwierdzających ich skuteczność. Jeśli dodamy szczep probiotyczny do kosmetyku, który poddawany jest działaniom takim jak temperatura, utlenienie to nie mamy pewności co takiego dzieje się ze szczepem probiotycznym w opakowaniu. Mówiąc wprost: w opakowaniu kosmetyku, w którym znajdują się probiotyki musimy założyć, że ich ilość oraz żywotność jest zmienna w zależności od warunków panujących. 
Producenci kosmetyków wykorzystując modny i ważny termim mikrobiom, umieszczają w składzie kremów do pielęgnacji bakterie kwasu mlekowego, trehalozę- wystepująca w bakteriach, i inne składniki, które mają na celu wzmocnienie naturalnej flory bakteryjnej skóry. 

Temat ochrony naturalnego pH i jego rola w pielęgnacji skóry jest obecny na wielu kongresach kosmetycznych na świecie.
Skin Microbiome Congres w maju 2019 roku w Bostonie USA w całości był poświęcony tej problematyce. 
Również na kongresie LNE w Krakowie gość z USA dr Whitney Bowe miała ciekawy wykład – Mikrobiom, a zdrowie i kondycja skóry. 

Od wielu lat mikrobiolodzy i lekarze badają mikrobiom, który ma duży  wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Od niedawna nazywa się go wręcz dodatkowym organem. Większość bakterii (ok 95%) bytuje w przewodzie pokarmowym, natomiast reszta  między innymi na skórze. W skład mikrobiomu skóry wchodzą np.; gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) czy gronkowiec skórny (Staphylococcus epidermidis). Te dwie bakterie w odpowiedniej proporcji są dla nas niegroźne jednak w przypadku zaburzenia mikrobioty, osłabienia odporności czy uszkodzenia skóry, może dojść do niebezpiecznego rozrostu tych bakterii i nawet do uogólnionej infekcji zagrażającej życiu. Uszkodzenie skóry to nie tylko to przypadkowe ale np.:.  w trakcie iniekcji, makijażu permanentnego, mezoterapii igłowej, nieprawidłowego oczyszczania skóry,  pedikiuru i manikiuru i innych zabiegów kosmetycznych wymagających przerwania tkanki skórnej. 
 Popularny tatuaż, który można wykonać nie tylko w wyspecjalizowanych  salonach tatuażu, ale nawet na plaży, czy jak słyszałam ostatnio, w „każdej bramie”. Niesie on zagrożenie infekcji i stałych blizn, chorób które często ujawniają się po kilku latach i zupełnie nie są z nim wiązane. Owszem tatuaż był znany i wykonywany od dawna, ale kiedyś nie było możliwości  katalogowania i opisywania chorób z nim związanych, teraz wystarczy zajrzeć do internetu i obejrzeć spustoszenia spowodowane zakażeniem bakteryjnym skóry. 
Podsumowując ten ciekawy  temat, mikrobiom skóry nie jest do końca poznany, jest zmienny, zależy od wielu czynników i jest inny u każdej osoby. Bakterie zaś to bardzo mądre organizmy, które stosowane w niewłaściwy sposób, bez poparcia naukowego mogą nam więcej zaszkodzić niż pomóc. 



21 marca 2019

PQAge


Zapraszam na wiosenne odmładzanie. 

14 grudnia 2018

Algi morskie- zabieg

Morskie algi w połączeniu z koncentratem wody morskiej to zabieg dla skóry suchej, pozbawionej naturalnej ochrony, z problemami, bez zdrowego koloru. Kompresy transdermalne dostarczają w głąb skóry dużo mikroelementów, odtruwają skórę. Nie ma lepszego sposobu na dostarczenie skórze witamin i potrzebnych do jej prawidłowego funkcjonowania składników aktywnych niż maski Cosmitaly.
Zabieg wygląda ta:
Bardzo dokładny demakijaż i tonizowanie skóry
piling kwasowy- głeboki
nakładam kompres
włączam wapozon
zdejmuję kompres i masuję skórę
masaż prądami darsonwala
odpoczynek pod światłem led
zmywam i nakładam ochronny krem z woda morską

Cena- 160 zł.

12 grudnia 2018

Lipodyn concentrate cream dr Spiller

Bardzo lubię kosmetyki profesjonalne do pielęgnacji domowej - teraz w szafce są kremy dr Spiller. Wczoraj przyszła klientka, która kupiła krem po raz pierwszy i prosiła o wymianę na inny. Nie robię tego, ale tym razem chodziło o krem lipodyn, który używam po zabiegach z kwasami, akurat miałam otworzyć nowy więc się zgodziłam. Wymieniała ponieważ był zbyt tłusty. Nie miała racji, akurat ten krem zawiera 77% lipidów wzmacniających barierę lipidową skóry, a pani tej bariery właściwie nie miała. Tłuszcz, tłuszczowi nie równy, nie wystarczy, że jakiś tłusty krem zawiera lipidy, które tylko chronią skórę, dobra emulsja powinna oprócz lipidów zawierać składniki współdziałające ze skórą
( biomimetyczne) oraz wiążące wodę w naskórku. Dlatego jeden tłusty krem kosztuje 10 zł, a inny 100.-ten pierwszy tylko ochrania skórę przed utratą wody i to krótki czas, a ten drugi poprawia mikrokrążenie, chroni błony komórkowe, odmładza. Moje klientki po kuracji Lipodynem pozbywają się kłopotów z prosakami, a odnowiona bariera lipidowa pozwala na używanie tylko mgiełki do pielęgnacji latem, skóra przestaje być ściągnięta i sucha.

10 grudnia 2018

Epigenetyka

Ten piękny bukiet kwiatów należy do Budlei Dawida, krzewu pochodzącego z Chin, który znamy pod swojską nazwą- krzew motyli. Ta śliczna roślina przyciąga swoim zapachem motyle, których jest na nim zwykle bardzo dużo. Obserwowałam je siedząc w ogródku  herbaciarni w Łebie i zastanawiałam się co też tak przyciąga te barwne elfy. Otóż krzew ten ma szereg zdrowotnych właściwości, a wyciągi z jego kwiatów  wpływają ochronnie na strukturę DNA. Moja przygoda z tym krzakiem  wciąż trwa, bo znalazłam wyciąg z Budlei Dawida w kosmetykach dr Spillera. Zamówiłam zaraz kremy z tej firmy do gabinetu, ponieważ należą one do modnej ostatnio linii kosmetyki epigenetycznej.
Epigenetyka to nowość, nowość, ostatni szlagier kosmetologii, a tu proszę, Dawida Budleja spokojnie  działa sobie ochronnie na geny w kremach dr Spillera.

3 grudnia 2018

Przedświąteczne zabiegi kosmetyczne.



Zapraszam na przedświąteczne zabiegi upiększające twarz i duszę. Dla duszy proponuję masaż Tsuboki, to głęboki relaks punktów energetycznych twarzy, masaż głowy,
masaż uszu i masaż reiki. Te wszystkie dalekowschodnie techniki są połączone metodą masażu europejskiego, klasycznego. Tsuboki jest masażem szczególnie polecanym osobom zabieganym, zestresowanym i potrzebującym godzinki tylko dla siebie. Czyli...dla każdego.

27 października 2018

Zmarszczki pod oczami, tak zwane "kurze łapki"

 Dzisiaj zabiegi pielęgnacyjne są mniej popularne od zabiegów medycyny estetycznej mimo, ze często przynoszą podobne rezultaty. Na zdjęciach obok skóra pod oczami przed zabiegiem firmy Cosmitaly i po. Widoczne wyraźne spłycenie zmarszczek. Pytanie- na ile wystarcza? Na długo, a powtarzać można bez szkody dla skóry wiele razy, po każdym zabiegu efekt utrzymuje się dłużej. No i przyjemność jest większa podczas zabiegu pielegnacyjnego niż zabiegu medycyny estetycznej.  Nie mam nic przeciwko medycynie estetycznej bo została wymyślona dla ludzi i po to, aby utrzymywać młodość jak najdłużej, ale zabiegi  muszą być wykonywane w odpowiednim czasie i w odpowiedniej ilości i przede wszystkim powinny mieć sens.
Kosmetyka pielęgnacyjna jest dziedziną,  która wciąż u nas nie może sobie znaleźć  określonego miejsca. Bo jakie miejsce w naszej kulturze znajduje pielęgnacja twarzy, wizytówki naszego ciała, nas samych? Higiena? Medycyna? Sztuka? Wciąż nie wiadomo i dlatego jest traktowana trochę tak i tak, a właściwie po macoszemu. Bo nie wiele ludzi idzie do kosmetyczki tylko dla higieny własnej, raczej tylko wtedy kiedy dzieje się coś nie dobrego.Ani nie traktuje się pielęgnacji twarzy jak sztuki dbania o siebie.
Natomiast  dba się teraz o paznokcie, to one teraz są naszą wizytówką, a nie twarz. Zadziwia mnie to, jak widzę kobietę z fatalną skóra, ale za to z pomalowanymi idealnie paznokciami. Moja znajoma wybierała się do Sanatorium i szykowała się na ten wyjazd od dłuższego czasu, opowiadała jakie nowe rzeczy sobie kupiła, opowiadała o wizycie u fryzjera- farba, nowa fryzura, manikiur, pedikiur.....i już gotowa. Ani słowa o  odwiedzeniu kosmetyczki mimo, że skórę ma gorzej niż fatalną bo cierpi na uczulenia różne, które zostawiają  trwałe ślady.
Tak myśli wiele kobiet, których kompletnie nie rozumiem. E

24 września 2018

Masaż twarzy.

Masaż twarzy jest dzisiaj niemal zapomnianą formą pielęgnowania urody. Jest wiele rodzajów masażu. Ja potrafię robić:
 masaż Termalny nawilżający- nauczyłam się go we Włoszech w firmie Thermalene. Nawilżający, ponieważ wykonuję pod wapozonem, zwykle na żel beztłuszczowy. Jest krótki, ok 20 min i potem nakładam maskę lub kompres.
Masaż Tsuboki- to rytuał trwający godzinę. Jest to połączenie masażu wschodniego z elementami europejskiej techniki. Dokładny opis tego masażu można znaleźć na blogu.
Masaż powięziowy, tak zwany rosyjski, poprawia krążenie i gimnastykuje mięśnie, trwa  40 min.
Masaż drenujący- opiera się na technice pozwalającej usprawnić naczynia limfatyczne, doskonały na różne opuchlizny, obrzęki, na zmęczoną twarz.
Masaż punktowy- relaksacyjny, uspokajający, wspaniały, łączę go z aromaterapią.
Masaż autorski- wykonuję go zwykle przy zabiegu, na doskonale odżywczy krem, lub jako samodzielny zabieg zakończony maską.
orchid-right